Mercedes-Benz ML (M-Klasa) to średniej wielkości SUV klasy premium, dostępny z benzynowymi V6 i V8 oraz mocnym dieslem. To bezpośredni rywal BMW X5, Audi Q7 i Porsche Cayenne, a jego następcą jest dzisiejsze GLE. Na amerykańskich aukcjach Mercedes ML potrafi być nawet o 20–30% tańszy niż ten sam egzemplarz w Polsce.
W USA takich aut jest sporo, więc na aukcjach Copart i IAAI wybór jest naprawdę duży – od tanich diesli po mocne wersje Mercedesa ML 550 i ML 63 AMG. Sprowadzamy je w cars-world.pl, prowadząc cały import auta z USA od licytacji po dostawę pod dom. Kwoty w dolarach to wartości z aukcji prezentowanych u nas (bez opłat importowych).
Mercedes ML miał trzy generacje: W163 (1998–2005), W164 (2006–2011) i W166 (2012–2015), po czym w 2015 roku model przemianowano na MercedesaGLE. Na aukcjach najczęściej spotykamy najmłodszą generację W166, a więc roczniki 2012–2015 z bogatą gamą silników.
Wersja | Silnik / moc | Paliwo | Wartość aukcyjna |
|---|---|---|---|
ML 350 4Matic | 3.5 V6, 302 KM | Benzyna | ok. 3 800–8 400 $ |
ML 350 BlueTEC | 3.0 V6, ~240 KM | Diesel | ok. 2 500–6 000 $ |
ML 550 4Matic | 4.6 V8 biturbo, 402 KM | Benzyna | ok. 3 600–8 500 $ |
ML 63 AMG | 5.5 V8 biturbo, 518–550 KM | Benzyna | ok. 8 100–14 000 $ |
Najczęściej trafia się ML 350 – benzynowy V6 lub oszczędny diesel BlueTEC. Przykładowo w naszym katalogu były: 2013 ML 550 4Matic (4.6 V8) z niskim przebiegiem ok. 88 tys. km, 2015 ML 63 AMG (5.5 V8) z tytułem Rebuilt (Kup teraz ok. 12 500 $) oraz diesle ML 350 BlueTEC już od ok. 2 500 $ wartości aukcyjnej.
W najczęstszej generacji W166 gama jest szeroka – od oszczędnego diesla po V8 z AMG. Krótka ściąga, zanim spojrzysz na tabelę.
Wersja | Silnik / moc | Paliwo | Wartość aukcyjna |
|---|---|---|---|
ML 350 BlueTEC | 3.0 V6, ~240 KM | Diesel | ok. 2 500–6 000 $ |
ML 350 4Matic | 3.5 V6, 302 KM | Benzyna | ok. 3 800–8 400 $ |
ML 550 4Matic | 4.6 V8 biturbo, 402 KM | Benzyna | ok. 3 600–8 500 $ |
ML 63 AMG | 5.5 V8 biturbo, 518–550 KM | Benzyna | ok. 8 100–14 000 $ |
Bez względu na wersję warto wiedzieć, że części do ML są szeroko dostępne – model dzieli technikę z GL i GLE, więc zna go każdy serwis Mercedesa.
Wiele ML ze Stanów to normalne, jeżdżące auta – tytuł Clean lub Clear (czysty) i statusRun and Drive (odpala i rusza), często przy wysokim przebiegu. Obok nich trafiają się egzemplarze po szkodzie, z tytułem Salvage (szkoda całkowita) lub Rebuilt (odbudowane), zwykle po stłuczce przodu lub boku.
Przy tym modelu, poza standardowym sprawdzeniem, patrzymy na kilka rzeczy.
Jeśli auto budzi wątpliwości, mówimy o tym wprost i odradzamy zakup. W razie potrzeby zamawiamy też opinię rzeczoznawcy.
Samo auto bywa tanie – diesle ML 350 BlueTEC startują od ok. 2 500 $ wartości aukcyjnej – ale liczy się pełny koszt sprowadzenia. Pokazujemy go jawnie, a nasze wynagrodzenie to stała prowizja 2 000 zł brutto, bez ukrytych opłat. Na całość składają się: cena auta, transport w USA i fracht morski (21–35 dni, trasa ok. 9 380 km), cło, akcyza 18,6% (silniki powyżej 2000 cm³), VAT oraz nasza prowizja.
Za tę obsługę prowadzimy Cię przez cały proces: typujemy auto, sprawdzamy VIN i Carfax, licytujemy, organizujemy transport, robimy odprawę celną i formalności, a na końcu dostarczamy pojazd (średnio ~45 dni). W usługach dodatkowych mamy akcyzę (300 zł), ubezpieczenia, finansowanie i rzeczoznawcę. Dokładną kwotę dla wybranego ML policzysz w kalkulatorze importu aut z USA.
Amerykański ML ma kierownicę po lewej stronie, więc po prostym dostosowaniu nadaje się do rejestracji w Polsce. Poza tym warto pamiętać o kilku rzeczach.
Na koniec, żeby zebrać to w całość. ML ze Stanów sprawdzi się, gdy:
Jeśli to Twój kierunek, pomożemy wskazać i sprawdzić konkretny egzemplarz, żebyś licytował świadomie, a nie w ciemno.
Na aukcjach dominuje generacja W166 (2012–2015). Do wyboru są: benzynowy ML 350 (3.5 V6, 302 KM), diesel ML 350 BlueTEC (3.0 V6, około 240 KM), ML 550 (4.6 V8 biturbo, 402 KM) oraz topowy ML 63 AMG (5.5 V8, 518–550 KM).
Na koszt składają się: cena auta z aukcji, transport w USA, fracht morski, cło, akcyza, VAT oraz stała prowizja 2 000 zł brutto. Diesle ML 350 BlueTEC zaczynają się od około 2 500 $ wartości aukcyjnej. Dokładną kwotę wyliczysz w kalkulatorze importu aut z USA.
Wszystkie wersje ML mają silnik powyżej 2000 cm³, więc obowiązuje stawka 18,6%, liczona od wartości rynkowej auta w Polsce. Deklarację AKC-U rozliczamy w ramach usługi akcyzy (stała opłata 300 zł).
Tak. Auto ma kierownicę po lewej stronie; do rejestracji dostosowuje się oświetlenie i licznik do km/h. To standardowe i niedrogie przeróbki.

Formalności przy motocyklu są krótsze niż przy samochodzie, i to nie o jeden papierek, a o cały etap: jednoślady nie podlegają polskiej akcyzie. Do tego od 1 lipca 2026 roku maszyny wyprodukowane w USA wjeżdżają do Unii z zerowym cłem.

EpicVIN to amerykański serwis raportów historii pojazdu figurujący na oficjalnej liście zatwierdzonych dostawców danych NMVTIS. Raportu NMVTIS nie kupisz od Carfaxa ani Experiana – te firmy udostępniają te dane wyłącznie dealerom.

Amerykańskie auto nie jest lepiej wyposażone – jest wyposażone inaczej, i w dużej mierze z powodu przepisów. Po stronie komfortu Stany są szczodrzejsze, po stronie elektroniki bezpieczeństwa przewagę ma Unia.

„Biohazard title” nie istnieje – żaden amerykański wydział komunikacji nie wystawia dokumentu z takim wpisem. To kod uszkodzenia na stronie lotu aukcyjnego, a auto z tym oznaczeniem może mieć zarówno czysty, jak i salvage title.

Najszybciej – po zdjęciach z aukcji, bo odpalone poduszki widać, a naprawione zostawiają ślady. Najpewniej – po danych ze sterownika SRS, w którym zapis zdarzenia jest blokowany przed nadpisaniem z mocy federalnego przepisu.

Amerykański rynek to najlepsze łowisko pod gaz, bo przez lata dominowały tam duże, wolnossące benzyniaki z wtryskiem pośrednim. Kluczowa jest jednak nie marka, a rocznik i typ wtrysku – ten sam Mustang 5.0 z 2016 roku jest świetną bazą, a z 2019 już problematyczną.

W większości przypadków wygrywa USA – i decyduje o tym jedna liczba: cło. Kanada ma jednak trzy realne atuty: licznik od razu w kilometrach, krótszy fracht z Halifaxu i lepiej udokumentowane egzemplarze poflotowe.

Amerykański przepis rozstrzyga tylko połowę sprawy: z przodu i z boku kierunkowskaz musi być pomarańczowy, a z tyłu producent może wybrać czerwony albo pomarańczowy. Europa takiej dowolności nie daje.

Nie ma jednej odpowiedzi, bo decyduje stan, nie kontynent. Egzemplarz z Arizony ma podwozie lepsze od polskiego rówieśnika, a ten sam model z Michigan bywa w gorszym stanie niż cokolwiek z Niemiec.

Ryzykiem nie jest sam wpis o kradzieży, tylko to, czego w aucie brakuje po powrocie z ulicy. Odzyskany egzemplarz potrafi być całkowicie nietknięty i tańszy od bliźniaka z czystym tytułem o 20–40%.

PUESC to platforma Krajowej Administracji Skarbowej, na której rozliczasz akcyzę i odbierasz dokument wymagany w wydziale komunikacji. Cała operacja sprowadza się do pięciu ruchów: konto, formularz AKC-US, podpis, przelew i PZAS.

Długość jest identyczna – 17 znaków w obu przypadkach – ale amerykański VIN jest znacznie bardziej uporządkowany: cyfra kontrolna, kod roku modelowego i oznaczenie fabryki są tam obowiązkowe.