Na czym polega zniesienie cła na auta z USA?
Do 30 czerwca 2026 roku sprowadzając samochód osobowy spoza UE płaciłeś standardowo 10% cła liczonego od wartości pojazdu (przy niektórych typach nadwozia stawki sięgały wyżej). Od 1 lipca 2026 roku dla aut wyprodukowanych w Stanach Zjednoczonych ta bariera znika – cło wynosi 0%.
Podstawą jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2026/1455 z 25 czerwca 2026 r., opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 30 czerwca 2026 r. Nowe stawki obowiązują od 1 lipca 2026 r. do 31 grudnia 2029 r. Zniesienie objęło szeroką grupę amerykańskich towarów przemysłowych, a samochody osobowe mieszczą się właśnie w tej kategorii.
Warto od razu zaznaczyć jedno: VAT i akcyza zostają w mocy. Zmienia się wyłącznie cło. Ale ponieważ cło było wcześniej doliczane do podstawy, od której liczy się akcyzę i VAT, jego zniesienie obniża także te dwa podatki. To efekt kaskadowy – wracamy do niego przy liczbach.
Skąd wynika ta zmiana?
Zniesienie cła to efekt ramowego porozumienia handlowego UE–USA z 27 lipca 2025 roku, które miało zakończyć eskalację ceł między oboma rynkami. W drugą stronę Stany obniżyły cło na auta produkowane w UE z 27,5% do 15%. Zerowe cło po stronie unijnej domyka pozostałą część amerykańskiego eksportu przemysłowego, w tym samochody.
Skalę relacji dobrze pokazują liczby: w 2024 roku UE zaimportowała z USA 169 152 nowe pojazdy o wartości 7,8 mld euro, a w drugą stronę wyeksportowała 757 654 auta za 38,9 mld euro. Motoryzacja jest jednym z filarów tej wymiany – stąd jej znaczenie w całym porozumieniu.
Pełny tekst rozporządzenia w polskiej wersji językowej znajdziesz w bazie EUR-Lex: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/. Zakres relacji handlowych UE–USA opisuje też oficjalna strona DG TRADE Komisji Europejskiej: policy.trade.ec.europa.eu.
Które marki i modele obejmuje cło 0%?
Tu jest sedno sprawy. O zerowym cle decyduje kraj produkcji zakodowany w numerze VIN, a nie marka ani miejsce zakupu. Auto może stać na aukcji w Teksasie, ale jeśli zjechało z taśmy w Meksyku, Kanadzie, Japonii czy Korei – zapłacisz cło jak dawniej.
Co ważne, część „amerykańskich” aut to modele europejskich marek. Niemal wszystkie duże grupy motoryzacyjne mają fabryki w USA i stamtąd eksportują. Dlatego BMW i Mercedes też produkują auta w Stanach – i te konkretne modele kwalifikują się do 0% cła.
Najczęściej sprowadzane modele wyprodukowane w USA:
| Model | Fabryka w USA | Cło od 1.07.2026 |
|---|---|---|
| BMW X3, X5, X6, X7, XM | Spartanburg (Karolina Płd.) | 0% |
| Mercedes GLE, GLE Coupe, GLS, Maybach GLS | Tuscaloosa (Alabama) | 0% |
| Cadillac Escalade, GMC Yukon, Chevrolet Tahoe, Suburban | Arlington (Teksas) | 0% |
| RAM 1500 | Sterling Heights (Michigan) | 0% |
| Ford Bronco, F-150, Mustang, Explorer | USA | 0% |
| Jeep Grand Cherokee, Wrangler, Gladiator | Toledo / Detroit | 0% |
A teraz druga strona – ten sam producent, inne cło:
| Model | Kraj produkcji | Cło od 1.07.2026 |
|---|---|---|
| BMW serii 3, serii 5 | Niemcy | 10% (bez zmian) |
| Audi Q5 | Meksyk | 10% (bez zmian) |
| Auta elektryczne (BEV) | dowolny | wyłączone z 0% |
Zakład BMW w Spartanburgu montuje całą serię X i był największym eksporterem aut z USA według wartości. To realny dowód, że BMW X5 czy X7 z amerykańskiej aukcji to auto „made in USA”. Ale BMW serii 3 z tej samej aukcji – już nie.
Dlatego przed każdą licytacją sprawdzamy VIN i fabrykę konkretnego egzemplarza. Ten sam model bywa produkowany w kilku krajach, a jedna cyfra w numerze nadwozia decyduje o tym, czy zapłacisz cło. Raport Carfax i analiza VIN pozwalają to ustalić, zanim wydasz pieniądze.
Ile realnie można zaoszczędzić? Porównanie przed vs po
Największą korzyść widać na przykładzie. Weźmy SUV-a wyprodukowanego w USA o wartości celnej 100 000 zł, z silnikiem benzynowym powyżej 2000 cm³ (akcyza 18,6%), odprawianego w Polsce (VAT 23%).
| Opłata | Przed 1.07.2026 (cło 10%) | Po 1.07.2026 (cło 0%) |
|---|---|---|
| Wartość celna | 100 000 zł | 100 000 zł |
| Cło | 10 000 zł | 0 zł |
| Akcyza 18,6% | 20 460 zł | 18 600 zł |
| VAT 23% | 30 006 zł | 27 278 zł |
| Razem opłaty | 60 466 zł | 45 878 zł |
Różnica to 14 588 zł na jednym aucie – czyli około 14–15% wszystkich opłat importowych. I to jest właśnie efekt kaskadowy: samo cło to 10 000 zł, ale ponieważ akcyza i VAT liczyły się od kwoty powiększonej o cło, oszczędność jest wyraźnie większa niż jego nominalna stawka.
Chcesz sprawdzić własny przypadek? Najprościej podstawić wartość celną, pojemność silnika i rodzaj napędu do kalkulatora kosztów importu – zobaczysz pełną kwotę cło + akcyza + VAT dla konkretnego auta.
Które segmenty zyskują na tym najwięcej?
Z naszego doświadczenia największy potencjał oszczędności mają auta premium i duże SUV-y wyprodukowane w USA. Powód jest prosty – to zwykle pojazdy o wysokiej wartości celnej i z silnikami powyżej 2000 cm³, gdzie akcyza wynosi 18,6%. Im wyższa wartość i większy silnik, tym mocniej działa efekt kaskadowy.
Na zniesieniu cła najbardziej korzystają więc:
- duże SUV-y premium – BMW X5, X7, Mercedes GLE i GLS, Cadillac Escalade,
- amerykańskie pickupy – RAM 1500, Ford F-150,
- mocne modele terenowe – Jeep Grand Cherokee, Ford Bronco.
Przy tanim, małym aucie z silnikiem poniżej 2000 cm³ (akcyza 3,1%) różnica będzie zauważalna, ale w liczbach bezwzględnych znacznie mniejsza.
Cło 0% a VAT, akcyza i pozostałe opłaty
Zniesienie cła nie oznacza, że import aut z USA jest teraz darmowy. Po odprawie nadal zapłacisz akcyzę i VAT, a stawka akcyzy zależy od napędu i pojemności silnika:
| Rodzaj pojazdu / pojemność | Stawka akcyzy |
|---|---|
| Elektryczne (BEV) | 0% |
| Hybryda (HEV/PHEV) ≤ 2000 cm³ | 1,55% |
| Benzyna/diesel ≤ 2000 cm³ | 3,1% |
| Hybryda (HEV/PHEV) > 2000 cm³ | 9,3% |
| Benzyna/diesel > 2000 cm³ | 18,6% |
Podstawą opodatkowania akcyzą jest wartość rynkowa pojazdu w Polsce, nie cena z aukcji. Deklarację AKC-U składa się elektronicznie przez PUESC – masz na to 14 dni od powstania obowiązku, a na zapłatę 30 dni. VAT (w Polsce 23%) naliczany jest od wartości celnej powiększonej o cło i akcyzę – i to właśnie dlatego zerowe cło pociąga za sobą niższy VAT.
Na co trzeba uważać? Niuanse i ryzyka
Zniesienie cła to dobra wiadomość, ale kilka rzeczy warto mieć z tyłu głowy.
Zerowe cło nie jest bezterminowe. Rozporządzenie obowiązuje do 31 grudnia 2029 r. Do 30 czerwca 2029 r. Komisja ma przedstawić ocenę skutków, a UE zastrzegła sobie prawo zawieszenia stawek 0%, gdyby USA podważyło cele porozumienia. To nie jest zmiana „na zawsze”.
Auta elektryczne i części są wyłączone. Z listy zniesionych ceł wyłączono pojazdy elektryczne oraz części samochodowe. Elektryk z USA nie skorzysta więc z 0% cła – choć akcyza na BEV i tak wynosi 0%.
Decyduje VIN, nie marka. Jeszcze raz, bo to najczęstszy błąd: BMW X5 ze Spartanburga kwalifikuje się, BMW serii 3 z Niemiec – nie. Przy modelach produkowanych w kilku krajach zawsze sprawdzaj kraj produkcji po numerze VIN.
Historia pojazdu to osobna sprawa. Tańsze cło nie zmienia faktu, że większość aut z USA trafia na aukcje po szkodach. Według danych carVertical ponad 9 na 10 samochodów sprowadzonych z USA do Polski w 2025 roku miało w historii jakieś uszkodzenia, a 7,6% miało cofnięty licznik. Niższe koszty importu przyciągną też nieuczciwych sprzedawców, którzy tanio kupują rozbite auta i ukrywają szkody. Dlatego raport Carfax, analiza VIN i status Run and Drive („Odpala i rusza”) są dziś ważniejsze niż sama oszczędność na cle.
Nie zaniżaj wartości celnej. Organy celno-skarbowe weryfikują zgłoszenia nawet do 5 lat wstecz. Skoro cło i tak wynosi 0% dla aut z USA, nie ma powodu ryzykować późniejszych wezwań do dopłaty.
Co to zmienia dla przeciętnego importera?
Sprowadzenie auta wyprodukowanego w USA staje się tańsze o kilkanaście procent całkowitych opłat importowych, a rozliczenie – prostsze i bardziej przewidywalne. W praktyce oznacza to dwie rzeczy: więcej kontroli nad pochodzeniem pojazdu (bo warto świadomie wybierać modele made in USA) i niższy całkowity koszt przy autach premium i dużych SUV-ach.
Nie zmienia się jedno – zakup auta z amerykańskiej aukcji nadal wymaga sprawdzenia historii, VIN-u i realnej wyceny. Sprawdzamy pochodzenie i stan pojazdu, zanim licytujemy, żebyś dokładnie wiedział, ile zapłacisz i za co. Cło 0% to argument za importem, ale bezpieczna decyzja to wciąż liczby, dokumenty i sprawdzony VIN.
FAQ – najczęstsze pytania o cło 0% na auta z USA
FAQ – najczęstsze pytania o cło 0% na auta z USA
Czy cło 0% obejmuje każde auto kupione w USA?
Nie. Zerowe cło dotyczy samochodów wyprodukowanych w USA, a nie każdego kupionego na amerykańskiej aukcji. Jeśli auto powstało w Meksyku, Kanadzie, Japonii czy Europie, zapłacisz cło mimo zakupu w Stanach. Decyduje kraj produkcji zakodowany w numerze VIN.
Czy Tesla i inne elektryki z USA też mają 0% cła?
Nie. Pojazdy elektryczne zostały wyłączone z listy zniesionych ceł, więc nie korzystają z preferencji 0%. Akcyza na auta elektryczne w Polsce i tak wynosi 0%, ale samo cło ich nie omija.
Ile realnie zaoszczędzę na aucie z USA?
Przy aucie o wartości celnej 100 000 zł z dużym silnikiem benzynowym oszczędność sięga około 14 500 zł, czyli mniej więcej 14–15% wszystkich opłat importowych. Im droższe auto i większy silnik, tym korzyść wyższa.
Czy nadal muszę płacić akcyzę i VAT?
Tak. Zniesienie cła nie zwalnia z akcyzy (od 0% do 18,6% zależnie od napędu i pojemności) ani z VAT. Zmienia się wyłącznie cło, choć jego zniesienie obniża też podstawę akcyzy i VAT.
Jak sprawdzić, czy konkretne auto kwalifikuje się do 0% cła?
Po numerze VIN – to on zawiera kod kraju produkcji. Przed licytacją warto zweryfikować fabrykę danego egzemplarza, bo ten sam model bywa produkowany w kilku krajach jednocześnie.
Do kiedy obowiązuje zerowe cło?
Do 31 grudnia 2029 r. UE może jednak zawiesić stawki 0% wcześniej, jeśli uzna, że USA nie realizuje warunków porozumienia.

