Nissan z USA to nie jeden konkretny typ kierowcy. To wybór dla tych, którzy chcą oszczędzać (Leaf), tych, którzy chcą mocy (GT-R, 370Z), albo tych, którzy po prostu potrzebują przestrzeni (Titan, Armada). Na cars-world.pl masz dostęp do każdego z nich – w pełni legalnie, bez zbędnych formalności.
Na aukcjach Copart i IAAI Nissany występują właściwie codziennie. Czasem są to popularne modele jak Rogue czy Sentra, a czasem perełki – GT-R z niskim przebiegiem, 370Z z tuningiem fabrycznym albo Armada Platinum z trzema rzędami siedzeń i nagłośnieniem Bose. Brzmi jak fanaberia? A potem okazuje się, że cena wyjściowa to równowartość leciwej Qashqai z polskiego komisu.
W praktyce najczęściej sprowadzamy:
Niektóre modele to okazje. Inne wymagają zastanowienia. Ale od tego właśnie jesteśmy – żeby to razem przeanalizować. Ty decydujesz, my dorzucamy naszą wiedzę z rynku amerykańskiego.
Nie ma jednej słusznej ścieżki. Jeden klient chce bezwypadkowego Leaf’a z Kalifornii, inny wie, że lekko stuknięty GT-R za połowę ceny można naprawić u dobrego blacharza i jeszcze zostać z budżetem na modyfikacje. Obie decyzje są dobre – pod warunkiem, że ktoś Ci powie, co naprawdę widać na zdjęciach z aukcji. I to jest właśnie nasza rola.
Typowe scenariusze, które widzimy na co dzień.
Na cars-world.pl nie sprzedajemy kota w worku. Wszystko sprawdzamy, pokazujemy czarno na białym, tłumaczymy, co znaczy salvage z Michigan i czemu nie każdy clean title to ideał. Wybór należy do Ciebie – my jesteśmy od tego, żebyś wiedział, co wybierasz.
Największa różnica? W wyposażeniu i podejściu do komfortu. W USA nawet „bazowe” wersje mają automatyczną skrzynię biegów, klimatyzację, systemy bezpieczeństwa i porządne multimedia – nie wspominając o takich detalach jak elektryczne szyby z tyłu czy czujniki parkowania, które u nas wciąż bywają opcją. W praktyce oznacza to, że za podobne pieniądze zyskujesz więcej – i nie chodzi tu o gadżety, tylko realną wygodę na co dzień.
Do tego dochodzą kwestie mechaniczne. Modele z USA często mają inne warianty silnikowe – np. Sentra z większym silnikiem, GT-R w rzadkiej wersji Nismo, Leaf z baterią o wyższej pojemności. W niektórych przypadkach spotkasz się też z bogatszym wnętrzem (np. skóra, drewno, lepsze audio) lub napędem AWD tam, gdzie w Europie był dostępny tylko FWD.
Warto też wspomnieć o klimacie – samochody ze Stanów są mniej narażone na rdzę. Brak soli na drogach, suchsze warunki, krótsze zimy – to wszystko sprawia, że nawet 10-letni Nissan może wyglądać zaskakująco świeżo.
Nie musisz znać się na kodach tytułów, procedurach celnych ani logistyce między portem w New Jersey a Bremerhaven. Serio. Klienci najczęściej myślą, że import to coś dla specjalistów – a potem dziwią się, jak naturalnie i bezproblemowo to idzie. Bo kiedy wszystko jest poukładane, to działa. A u nas jest.
Oto jak wygląda proces.
Nie potrzebujesz konta na Coparcie, nie musisz znać się na frachcie morskim, nie musisz rozumieć, czym różni się salvage od clean title. My to wiemy – Ty masz po prostu odebrać swoje auto i się nim cieszyć.
Nie będziemy Cię czarować: import auta z USA to nie 5 tysięcy złotych. Ale to też nie 80, jak czasem straszą w internecie. Wszystko zależy od modelu, stanu auta, lokalizacji oraz kursu dolara. Co ważne – u nas dostajesz jasną wycenę przed licytacją. Nie ma opłat ukrytych między wierszami, nie ma nagłych „przypomnień” o dodatkowych kosztach po wygranej aukcji.
Przykładowo:
Ostateczna kwota jest ustalana z góry. To nie są luźne widełki, które rozjeżdżają się o 30% w praniu. Działamy transparentnie, bo wiemy, że w finansach nie ma miejsca na niespodzianki.
Po sprowadzeniu auta z USA trzeba zrobić kilka rzeczy: przetłumaczyć dokumenty, przystosować światła, przejść badanie techniczne, uzyskać dopuszczenie do ruchu, a potem zarejestrować auto. Brzmi jak dużo? Może i tak, ale spokojnie – mamy to wszystko w pakiecie.
Co ważne:
Na końcu dostajesz gotowe auto z papierami. Nie musisz chodzić od urzędu do urzędu, ani uczyć się ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
Bo nie działamy na skróty. Nie wrzucamy losowego Nissana do kontenera i nie liczymy, że „jakoś to będzie”. Każdy model, który trafia do klienta, to efekt kilkunastu kroków – od analizy historii po finalne doradztwo przy rejestracji. I co ważne: Ty w tym procesie nie jesteś sam.
Współpraca z Cars-World to:
Nie działamy taśmowo, nie robimy „importu masowego”. Dla nas każde auto to konkretna historia – i konkretna osoba, która będzie nim jeździć. I właśnie dlatego podchodzimy do każdego przypadku indywidualnie.
Nie musisz znać się na logistyce, nie musisz śledzić aukcji o 2 w nocy, nie musisz kalkulować cła, akcyzy i VAT-u. Po prostu powiedz nam, czego szukasz – a my zajmiemy się resztą.
Kliknij i sprawdź modele Nissana z USA na cars-world.pl – a potem po prostu napisz.
Pomożemy Ci ogarnąć wszystko – od pierwszego „myślę o tym” do jazdy po polskich drogach.
Czas zależy od lokalizacji auta i portu docelowego, ale średnio od zakupu do odbioru w Polsce mija od 6 do 10 tygodni. Mówimy tu o całym procesie – od licytacji, przez fracht, aż po odbiór dokumentów.
To zależy od stanu – auta bezwypadkowe (clean title) są często gotowe do rejestracji niemal od razu, natomiast samochody po szkodzie wymagają naprawy i przeglądu. Wszystko ustalamy z góry – nie kupujesz kota w worku.
Tak. Korzystamy z Carfax i AutoCheck, weryfikujemy VIN, tytuł pojazdu, przebieg, przeglądy, wpisy serwisowe. Nie licytujemy żadnego Nissana „w ciemno”.
Obsługę aukcji (Copart, IAAI), Opłatę i organizację transportu, Odprawę celną i dokumenty, Pomoc w naprawie (jeśli jest potrzeba), Formalności rejestracyjne, Wsparcie mailowe i telefoniczne na każdym etapie.