Land Rover Discovery to duży SUV klasy premium dostępny głównie z napędem AWD i benzyną, a w starszych rocznikach także z dieslem. To samochód dla osób, które potrzebują więcej przestrzeni niż w typowym SUV-ie – często także 7 miejsc – i porównują go m.in. z Volvo XC90 czy Audi Q7. Przy imporcie z USA najważniejsza różnica nie dotyczy jednak koloru czy pakietu wyposażenia. Dotyczy silnika.
Nowszy Discovery P300 ma 2.0 turbo i 296 KM, więc mieści się w niższym progu akcyzy. Starsze benzynowe 3.0 V6 oraz nowsze 3.0 P360 przekraczają 2 000 cm³. Ta jedna pozycja w specyfikacji potrafi mocno zmienić końcowy koszt auta po sprowadzeniu.
Na aukcjach Copart i IAAI spotykamy Discovery z kilku okresów produkcji. Starsze egzemplarze HSE często mają benzynowe 3.0 V6 albo diesla 3.0, natomiast po modernizacji popularny stał się P300 2.0 turbo. W amerykańskiej gamie występował też P360 3.0 MHEV.
Dla klienta z Polski oznacza to prosty punkt kontrolny: 2.0 P300 jest podatkowo znacznie łatwiejszy do policzenia. Przy benzynie do 2 000 cm³ stawka akcyzy wynosi 3,1%, a dla silnika benzynowego powyżej 2 000 cm³ – 18,6%. Nie porównujemy więc dwóch lotów wyłącznie po cenie młotkowej.
|
Wersja spotykana w USA |
Silnik / paliwo |
Co sprawdzić przy imporcie |
|---|---|---|
|
P300 |
2.0 turbo, benzyna, 296 KM |
niższy próg akcyzy; dobry punkt wyjścia do kalkulacji |
|
3.0 V6 |
3.0, benzyna |
wyższa akcyza; starsze roczniki mogą być tańsze na aukcji |
|
P360 |
3.0 MHEV, benzyna, 355 KM |
mild hybrid i pojemność powyżej 2.0 – liczymy pełny wariant kosztów |
|
3.0 diesel |
3.0, diesel |
występuje w starszych autach; ważne są historia i stan osprzętu |
W przypadku tego modelu atrakcyjna cena wejścia łatwo odciąga uwagę od dwóch rzeczy: dokumentu własności i zakresu szkody. W przejrzanych lotach cars-world.pl występowały auta z dokumentami Clear, Salvage i Salvage Rebuilt. Trafiają się również dokumenty, które nie pozwalają na rejestrację w Polsce – przykładem jest Certificate of Destruction.
Dlatego przed licytacją sprawdzamy nie tylko zdjęcia. Weryfikujemy VIN, historię pojazdu, Title, sprzedawcę i status aukcyjny. Raport Carfax jest dostępny w ramach wpłaconego depozytu, a gdy zakres szkody budzi wątpliwości, można skorzystać z oceny rzeczoznawcy.
Przekrój lotów jest szeroki. Występują starsze HSE z silnikami 3.0, nowsze R-Dynamic oraz P300 Dynamic SE. Na aukcjach Land Rovera Discovery z USA pojawiają się auta z drobnymi szkodami, uszkodzeniami zawieszenia i typowymi szkodami blacharskimi. Część egzemplarzy ma status „Odpala i rusza" i kluczyki.
Sam status Run and Drive nie zastępuje oględzin ani historii VIN. Jest jednak użytecznym filtrem, bo potwierdza stan pojazdu w momencie przyjęcia przez dom aukcyjny. Przy SUV-ie premium, w którym naprawa zawieszenia, lamp czy elementów nadwozia może kosztować dużo więcej niż w aucie popularnym, zakres szkody liczymy razem z ceną zakupu.
|
Przykładowy przekrój lotów |
Konfiguracja |
Co było istotne |
|---|---|---|
|
2018 Discovery HSE |
3.0 benzyna, AWD |
Salvage Rebuilt, status „Odpala i rusza" |
|
2019 Discovery HSE |
3.0 diesel, AWD |
Certificate of Title, drobne uszkodzenia |
|
2021 Discovery R-Dynamic S |
P300 2.0 benzyna, AWD |
Clear Title, uszkodzenie zawieszenia |
|
2024 Discovery Dynamic SE |
P300 2.0 benzyna, AWD |
Salvage, status „Odpala i rusza" |
To jedna z pułapek przy przeglądaniu aukcji. Discovery Sport jest mniejszym modelem i nie należy traktować go jako kolejnej wersji pełnowymiarowego Discovery. Ma inne proporcje, inne pozycjonowanie i często 2.0 turbo. Jeśli szukasz dużego, rodzinnego SUV-a z USA, filtr modelu trzeba sprawdzić przed złożeniem oferty.
Pełnowymiarowy Discovery ma sens, gdy wykorzystasz jego przestrzeń, AWD i możliwość przewozu większej rodziny. Discovery Sport to mniejsza, osobna kategoria zakupowa.
Rynek USA jest mocno benzynowy. Dlatego w licytacjach Copart i aukcjach IAAI łatwiej trafić na P300 albo starsze benzynowe V6 niż na konfigurację znaną z europejskich ogłoszeń z dieslem. Z punktu widzenia importu ma to plus: P300 2.0 łączy 296 KM z niższym progiem akcyzy.
Wyposażenie zależy od rocznika i wersji – S, R-Dynamic, HSE czy Dynamic SE. Sprawdzamy je po VIN i zdjęciach, łącznie z liczbą miejsc, kamerami, audio i dachem panoramicznym.
Cena wygranej aukcji to dopiero pierwsza pozycja. Do rachunku dochodzą opłaty domu aukcyjnego, transport lądowy w USA, fracht morski, odprawa, cło, VAT, akcyza i transport w Polsce. cars-world.pl pobiera stałą prowizję 2 000 zł brutto za obsługę importu.
Konkretny VIN liczymy przed licytacją. Kalkulator importu aut z USA pozwala zestawić koszt zakupu z logistyką i podatkami, zamiast oceniać opłacalność po samej cenie widocznej na aukcji.
Najciekawszy układ to nie zawsze najwyższa wersja. Dla osoby pilnującej końcowego budżetu szczególnie interesujący jest P300 2.0 – daje osiągi dużego SUV-a premium bez wejścia w stawkę akcyzy właściwą dla benzynowych silników powyżej 2 litrów. Starsze 3.0 potrafią kusić ceną zakupu, ale wymagają dokładniejszej kalkulacji podatku i napraw.
Jeśli rozważasz import aut z USA, zacznij od porównania kilku lotów, a nie od jednego egzemplarza. Na cars-world.pl sprawdzamy historię, dokument i koszt transportu przed licytacją. Dzięki temu wiesz, ile realnie zapłacisz i za co – zanim podniesiesz ofertę.
W wielu konfiguracjach Discovery występuje jako SUV 7-osobowy, ale liczbę miejsc trzeba potwierdzić dla konkretnego VIN i rocznika.
Pod kątem samej akcyzy korzystny jest benzynowy P300 2.0, ponieważ mieści się w progu do 2 000 cm³. O opłacalności decydują jednak także cena zakupu i koszt naprawy.
Wiele tytułów Salvage akceptowanych na eksport pozwala przejść dalszą procedurę, ale dokument sprawdzamy przed licytacją. Nie każdy amerykański Title daje możliwość rejestracji w Polsce.
Tak. Przed licytacją można zweryfikować VIN i historię pojazdu; raport Carfax jest dostępny w ramach wpłaconego depozytu.

Akcyza na samochód osobowy z USA wynosi 3,1% przy silniku do 2000 cm³ i 18,6% powyżej tej pojemności. Hybrydy płacą 1,55% lub 9,3%, elektryki i wodorowce 0%, a pickupy sklasyfikowane jako ciężarowe nie podlegają akcyzie w ogóle.

UC95 to projekt ustawy Ministerstwa Infrastruktury zmieniający zasady dopuszczania do ruchu pojazdów spoza Unii Europejskiej. Na wrzesień 2026 nadal jest projektem – nie został przyjęty przez Radę Ministrów ani skierowany do Sejmu.

Historię auta z USA sprawdzisz po numerze VIN w kilku niezależnych źródłach: federalnym rejestrze NMVTIS, raporcie komercyjnym oraz na karcie aukcyjnej Copart lub IAAI. Podstawowa weryfikacja kosztuje około 35–45 USD i zajmuje zwykle około 30 minut.

W 2026 r. odpowiedź na pytanie o cło nie brzmi już automatycznie „10%”. Od 1 lipca 2026 r. część samochodów może korzystać ze stawki 0% – ale tylko wtedy, gdy auto ma pochodzenie USA i spełniono warunki preferencji.

Najczęściej nie. Problem zaczyna się nie od napisu „USA” w historii auta, tylko od konkretnego modelu, wersji i części, której potrzebujesz.

Timed Auction na IAAI to aukcja, w której nie ścigasz się z licytatorem na żywo. Ustawiasz maksymalną kwotę, system podbija za Ciebie, a każdy lot ma własny moment zakończenia.

Scat Pack nie jest nazwą jednego silnika. To performance’owe oznaczenie Dodge – od grupy szybkich modeli z 1968 roku, przez 392 HEMI 6.4 V8 z lat 2015–2023, po Chargera 2026 z 3.0 twin-turbo i elektrycznego Daytonę.

CheckCar.vin to internetowy serwis, który po 17-znakowym numerze VIN generuje raport historii pojazdu – przebieg, szkody, status tytułu, historię aukcyjną, wyposażenie. Zanim wpiszesz numer karty, musisz wiedzieć jedno: trial automatycznie zamienia się w płatną subskrypcję.

Window Sticker to metryka fabryczna konkretnego auta – pokazuje wersję, silnik, skrzynię, kolor, pakiety, wyposażenie i cenę MSRP z dnia, gdy samochód był nowy. Nie pokazuje natomiast historii szkód ani właścicieli.

Sprawdzamy, które tanie SUV-y z aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić z USA. Ranking premiuje wersje silnikowe mieszczące się w niższym progu akcyzy (do 2000 cm³), a nie same nazwy modeli, i pokazuje realny wzór na koszt importu.

Sprawdzamy, które elektryki z amerykańskich aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić – nie te najtańsze na pierwszy rzut oka, ale te, które po transporcie, naprawie i legalizacji nadal mają sens. Od Rivian R1T po Teslę Model Y.

ERC, czyli Estimated Repair Cost, to szacunkowy koszt naprawy widoczny przy części aut aukcyjnych. Nie jest to gwarantowany koszt naprawy w Polsce – aukcje same zastrzegają, że wartość może odbiegać od rzeczywistości, dlatego ERC trzeba traktować jako punkt odniesienia, a nie gotowy budżet.