Aukcje samochodów z USA

Jak sprawdzić auto z USA przed zakupem – gdzie zweryfikować historię i przebieg?

Kupno samochodu z USA może być okazją życia… albo źródłem frustracji, jeśli pominiesz temat weryfikacji. Wiemy, że zdjęcia na aukcjach często wyglądają świetnie. Niska cena kusi. Opis brzmi uczciwie. Ale zanim pojawi się pierwsze kliknięcie w "Licytuj", trzeba zrobić jedno – sprawdzić to auto na tyle dobrze, by mieć poczucie, że znasz je lepiej niż poprzedni właściciel.

Dlaczego warto znać historię auta, zanim zjedzie z kontenera?

Każde auto ma swoją przeszłość – a w przypadku importu samochodu ze Stanów, ta przeszłość może być bardzo burzliwa. Dlatego lepiej wiedzieć o niej zawczasu, a nie po wszystkim. Sprowadzenie samochodu z USA bez dokładnej weryfikacji to trochę jak kupowanie domu bez oględzin – może się uda, ale szanse są małe.

Najczęstsze problemy, które wychodzą dopiero po zakupie poniżej.

  • Auta po powodzi (flood cars) – zero śladów na zdjęciach, ale w środku korozja, błędy czujników i awarie elektroniki.
  • Ukryta historia wypadków – auto wygląda dobrze, ale było po trzech poważnych kolizjach. Rama może być naruszona. Koniecznie weryfikacja bazy Carfax, ale pamiętajmy, że jeżeli właściciel nie zgłosił tego do ubezpieczalni, raport Carfax nam tego nie pokaże
  • Zgłoszenie jako skradzione – w systemie VIN auto widnieje jako zajęte. Sprawdź VIN i jego historię.
  • Tytuł salvage lub lemon law – sprzedawca nic nie mówi, a dokumenty wyraźnie sugerują: ten samochód nie powinien już wrócić na drogę.

W skrócie – jeśli czegoś nie widzisz na zdjęciach, musisz to wyczytać z historii. I pobrać Carfax zaraz po wpłacie depozytu i przed licytacją.

Na co dokładnie patrzeć przy sprawdzaniu auta z Ameryki?

Kompleksowa weryfikacja to sprawdzenie Carfaxu. I dopiero, gdy wszystkie elementy do siebie pasują, możesz mówić o świadomej decyzji. Samo sprawdzenie przebiegu nie wystarczy. Podobnie jak sam tytuł. Liczy się całość.

O czym mowa?

  • Tytuł własności (Title) – czy jest czysty, czy salvage? Kto był właścicielem?
  • Historia wypadków – ile ich było, jak poważne, czy zgłosiła je ubezpieczalnia?
  • Stan licznika i przebieg w czasie – czy są luki, nagłe spadki, podejrzane skoki?
  • Historia serwisowa – czy auto było regularnie naprawiane?
  • Liczba właścicieli – jednoosobowa eksploatacja czy flota wynajmu?
  • Rodzaj eksploatacji – auto prywatne, taxi, firmowe, leasing?
  • Lokalizacja pojazdu w USA – Floryda lub Luizjana? Uważaj – mogą być po zalaniu. Raport Carfax to weryfikuje, jak również nasz portal cars-world.pl

Tylko zebranie tych danych daje Ci realny obraz, z czym masz do czynienia. Dlatego w cars-world.pl pokazujemy wszystko od razu – z zaznaczeniem czerwonych flag.

Sprawdzanie aut ze Stanów a papierologia. Jakie dokumenty dają Ci pełen obraz samochodu z USA?

Zaczynasz od dokumentów – i na dokumentach kończysz. To one są bazą każdej weryfikacji. Zdarza się, że ktoś próbuje kupić samochód „na oko”, ale bez tytułu lub bez raportu historii – to jak gra w ruletkę.

Co musisz sprawdzić?

  • Akt własności (Title) – czysty (clean), powypadkowy (salvage), zwrócony (lemon law)? Tylko clean daje względne bezpieczeństwo.
  • Raport Carfax lub AutoCheck – zawiera wszystko: przebieg, wypadki, serwis, rejestracje, lokalizacje.
  • Dokument transportowy – czy auto rzeczywiście było przetransportowane zgodnie z przepisami?
  • Dowody serwisowe, faktury, zapisy z warsztatów – to potwierdza, że auto było serwisowane i nie stało w krzakach przez 5 lat.
  • Certyfikat zgodności (jeśli dostępny) – potwierdza, że auto spełnia standardy UE.

Zdarza się, że mamy auta, które na zdjęciach wyglądają OK, ale tytuł salvage i cztery poważne wypadki w raporcie sprawiają, że Cars-World od razu informuje klienta, że nie warto licytować. Po to jest ten etap.

Jak sprawdzić auto z USA? Przebieg auta, czyli jak nie dać się oszukać

Ukryta historia to najczęściej fałszowany parametr – dlatego tak ważne jest, aby importować pojazd z zaufanym partnerem, a cars-world.pl w tym Ci pomoże.

Na co patrzeć?

  • Historia przebiegu z raportu Carfax/AutoCheck – czy są regularne wpisy? Czy coś się nie zgadza?
  • Porównanie rocznika z przebiegiem – auto 2010 z 80 000 km? Może, ale... bardzo rzadko.
  • Wzrost przebiegu w czasie – powinien być liniowy. Skok wstecz = fałszerstwo.
  • Typ użytkownika – jeśli to była taksówka albo flota, przebieg mógł być 5x wyższy.

W cars-world.pl patrzymy na to za Ciebie – ale i tak zawsze zachęcamy, żebyś sam zajrzał do raportu. Liczby nie kłamią, ale trzeba wiedzieć, gdzie patrzeć.

Wypadki i kolizje – czego szukać w raportach, żeby wiedzieć, z czym masz do czynienia?

Nie każdy wypadek oznacza problem – ale są takie, które powinny natychmiast zapalić czerwoną lampkę. W raportach Carfax lub AutoCheck zawsze znajdziesz informację o historii kolizji, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Zwróć uwagę na te kwestie.

  • Liczbę wypadków – jeden? OK, może być. Trzy lub więcej? Zastanów się.
  • Rodzaj szkód – „minor damage” to co innego niż „structural damage”. Ta druga kategoria może oznaczać osłabioną konstrukcję.
  • Kto zgłosił szkodę – ubezpieczyciel, policja czy warsztat? Im bardziej oficjalne źródło, tym większa wiarygodność.
  • Czy pojazd był oznaczony jako "total loss" – to znak, że naprawa była nieopłacalna. Auto mogło być odbudowywane z części – i niekoniecznie dobrze.

Sugerujemy: jeśli pojazd ma więcej niż jedną poważną kolizję, warto poszukać innej oferty. Ryzyko, że coś zostało źle naprawione – jest realne. A takich błędów nie poprawisz łatwo.

Jak sprawdzić samochód ze Stanów Zjednoczonych pod kątem technicznym? Serwis? A może brak serwisu?

Brak historii serwisowej to najczęściej nie przypadek, a ostrzeżenie. Regularne przeglądy i wymiany to fundament każdego zdrowego auta – nawet jeśli wygląda ono jak z salonu.

W raportach szukaj tego.

  • Wpisów z wymian oleju, filtrów, hamulców – najlepiej w odstępach rocznych lub co 15 tys. km
  • Napraw gwarancyjnych i akcji serwisowych – świadczy o regularnym dbaniu o pojazd
  • Miejsc serwisowania – ASO, sieciówka, prywatny warsztat? Im bardziej oficjalnie, tym lepiej
  • Luki w dokumentacji – jeśli przez kilka lat nie ma żadnych wpisów, możesz podejrzewać, że auto nie było naprawiane. Albo było, ale poza systemem

Z doświadczenia wiemy, że auta bez żadnej historii serwisowej najczęściej mają za sobą trudną przeszłość – były np. autami flotowymi, jeżdżonymi „do oporu” bez dbania o detale.

Ilu właścicieli to za dużo? I kiedy to powód do niepokoju?

Im mniej właścicieli – tym większa szansa, że auto było traktowane z szacunkiem. Częste zmiany właściciela to często sygnał ostrzegawczy. Coś w tym aucie może być nie tak, skoro każdy pozbywał się go po kilku miesiącach.

Sprawdź poniższe.

  • Ilu właścicieli było w ciągu ostatnich 3–5 lat? Więcej niż trzech? Uważaj.
  • Czy auto miało tylko właścicieli prywatnych, czy flotowych? Samochody firmowe są regularnie serwisowane, ale też bardziej eksploatowane.
  • Czy pojazd był sprzedawany w krótkich odstępach czasu? Jeśli ktoś kupił auto i odsprzedał po 4 miesiącach – coś może być na rzeczy.

W raporcie Carfax widać te zmiany jak na dłoni. W cars-world.pl często rezygnujemy z zakupu już po samym rzucie oka na historię właścicieli. Lepiej dmuchać na zimne niż importować problem, który będzie się ciągnął miesiącami.

Jak działa cars-world.pl, gdy coś wygląda podejrzanie? Zobacz, jak chronimy klientów

Nie każde auto z USA nadaje się do importu – i nie każde warto kupić. U nas nie ma miejsca na ukryte informacje, naciąganie czy „może się uda”. Jeżeli cokolwiek w danym samochodzie budzi wątpliwości – mówimy o tym wprost, zanim zdążysz złożyć ofertę.

Na co reagujemy od razu?

  • Tytuł salvage lub rebuilt – jeżeli pojazd był uznany za całkowitą stratę, automatycznie dostajesz komunikat o ryzyku.

  • Historia wielu wypadków – nawet jeśli zdjęcia wyglądają dobrze, ale Carfax pokazuje trzy poważne kolizje – sugerujemy, by odpuścić.

  • Brak historii serwisowej i szybkie zmiany właścicieli – to dla nas żółta kartka. Pokazujemy te dane, nie tuszujemy.

  • Problemy z uruchomieniem auta – jeśli w opisie jest „vehicle does not start”, nie udajemy, że to drobiazg.

W cars-world.pl mamy zasadę: lepiej stracić jedną okazję niż ściągnąć klientowi problem za 60 000 zł. Jeśli coś wygląda źle – informujemy. Jeżeli ryzyko jest zbyt duże – po prostu odradzamy zakup. Prosto, uczciwie i bez kombinowania.

Tego nie da się odczytać ze zdjęć – na co szczególnie uważać przy kupnie aut z USA?

Zdjęcia to tylko fragment historii auta – i bardzo często są zrobione tak, żeby ukryć więcej niż pokazują. Widzimy to codziennie. Auto wygląda świetnie, błyszczy się, opis krótki i bez konkretów… a potem przychodzi raport – i robi się mniej różowo.

Na co trzeba szczególnie uważać?

  • Zbyt niska cena jak na rocznik i wersję – często oznacza poważne uszkodzenia lub tytuł salvage.

  • Brak zdjęć wnętrza – może kryć zniszczoną tapicerkę, brak poduszek powietrznych lub ślady po zalaniu.

  • Wysoki przebieg niezgodny z wizualnym stanem auta – licznik można cofnąć, ale zużytych foteli się nie da ukryć.

  • Brak informacji o lokalizacji pojazdu – Floryda? Houston? Uważaj – może być po powodzi.

  • Opis typu „minor damage”, a auto całe obklejone taśmą – duże rozbieżności między opisem a zdjęciami to czerwona flaga.

Zdjęcia to tylko początek. Jeśli coś wygląda zbyt dobrze, żeby było prawdziwe – najczęściej tak właśnie jest. Dlatego zawsze analizujemy raporty i informujemy, jeśli coś „nie gra”.

Samochód dotarł do Polski – czy to koniec weryfikacji?

Nie. To dopiero moment, w którym można zobaczyć, co rzeczywiście zostało kupione. Nawet jeśli wszystko wyglądało dobrze w raporcie i na zdjęciach, dopiero po rozładunku w Polsce możesz potwierdzić rzeczywisty stan pojazdu.

Co warto zrobić od razu po odbiorze?

  • Zlecić diagnostykę komputerową – wychodzą wtedy błędy, których wcześniej nie było widać.

  • Zrobić przegląd u rzeczoznawcy – warto sprawdzić podwozie, układ hamulcowy, zawieszenie.

  • Sprawdzić lakier miernikiem – zobaczysz, czy nie był malowany „na szybko”.

  • Zajrzeć pod wykładzinę – wilgoć, ślady po zalaniu, piasek – wszystko to powie więcej niż zdjęcia.

  • Zweryfikować VIN na wszystkich elementach – silnik, słupki, pod maską – żeby potwierdzić legalność.

Sugerujemy: nawet jeśli samochód wygląda świetnie – sprawdź go jeszcze raz. Zmiana klimatu, transport morski, przechowywanie – to wszystko może wpłynąć na jego stan. I lepiej to odkryć teraz niż za pół roku na autostradzie.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy sprawdzenie Carfax wystarczy do pełnej oceny auta?

Nie. To dobry start, ale potrzebujesz też tytułu, raportu o przebiegu, serwisie i ewentualnie opinii rzeczoznawcy.

Czy każdy samochód z salvage title to zły wybór?

Nie zawsze, ale wymaga szczególnej ostrożności. Sprawdź, czy naprawy były wykonane zgodnie ze standardami. W cars-world.pl raczej odradzamy takie zakupy klientom indywidualnym.

Czy można sprawdzić VIN bez płacenia?

Tak – są darmowe narzędzia jak NICB, NHTSA, VINCheckPro. Ale pełny obraz daje dopiero płatny Carfax lub AutoCheck. Na cars-world.pl masz raporty carfax w ramach pakietu gratis.

Czy auto można zwrócić, jeśli coś się okaże po imporcie?

Nie – aukcje aut w USA działają jak sprzedaż „w stanie, w jakim się znajduje”. Dlatego tak ważne jest dokładne sprawdzenie przed zakupem.