Maserati Ghibli to benzynowy sedan klasy E z segmentu premium – włoska alternatywa dla BMW serii 5 i Mercedesa klasy E, z 3-litrowym V6 twin-turbo składanym w zakładzie Ferrari w Maranello. Na aukcjach Copart i IAAI trafia w cenach, które przy tej marce wyglądają jak pomyłka: typowe widełki wyceny to 1,8 – 12 tys. $. Powód nie jest jednak przypadkowy i warto go znać, zanim zaczniesz licytować.
Bo w Stanach ten model stracił na wartości szybciej niż praktycznie cokolwiek w swojej klasie. Nowy Maserati Ghibli kosztował tam około 70–80 tys. dolarów, a po siedmiu, ośmiu latach ten sam egzemplarz osiąga na aukcji ułamek tej kwoty. Przy takiej wartości rezydualnej pierwsza poważniejsza naprawa przewyższa cenę auta – i wtedy właściciel oddaje je do obrotu aukcyjnego zamiast naprawiać.
Widać to w charakterze samych ofert. Przy Maserati Ghibli znacznie częściej niż przy innych modelach spotykamy auta z czystym tytułem własności i uszkodzeniem opisanym jako „mechaniczne” lub „normalne zużycie” – czyli nierozbite samochody, które po prostu przestały się opłacać. To zupełnie inna sytuacja niż typowa szkoda powypadkowa i wymaga innego podejścia do wyceny.
Roczniki na aukcjach | Typowe widełki wyceny | Co dominuje w ofertach |
|---|---|---|
2014–2016 | ok. 1,8 – 6,5 tys. $ | Najtańsze wejście, przebiegi zwykle powyżej 150 tys. km |
2017–2018 | ok. 2,9 – 8 tys. $ | Po liftingu, nowsza elektronika i wnętrze |
2019–2020 | ok. 3,8 – 12 tys. $ | Najmłodsze egzemplarze, częściej wersje GranSport |
Stawki zmieniają się z każdą sesją, więc to punkt odniesienia, nie cennik. Zanim cokolwiek zalicytujemy, nasz zespół weryfikuje wybrany lot do 2 godzin – sprawdzamy VIN, historię, zakres uszkodzenia i realną opłacalność. Przy Ghibli ta weryfikacja waży więcej niż przy jakimkolwiek innym aucie w tej cenie, bo tanio kupione Maserati potrafi być najdroższym samochodem, jaki miałeś.
Jednostkę, która nadaje temu autu sens: V6 o oznaczeniu F160, 2 979 cm³, z podwójnym turbodoładowaniem, zaprojektowaną przez Maserati i montowaną w fabryce Ferrari w Maranello. W Stanach model występuje wyłącznie w wersjach benzynowych – diesel, dostępny w Europie, nigdy nie trafił na rynek amerykański.
Parametr | Ghibli | Ghibli S / S Q4 |
|---|---|---|
Moc | 345 KM | 404 KM (do 2017) / 424 KM (od 2018) |
Moment obrotowy | 500 Nm | 550 Nm |
Pojemność | 2 979 cm³ | 2 979 cm³ |
0–100 km/h | ok. 5,5 s | ok. 4,9 s (Q4) |
Napęd | Tylny | Tylny lub Q4 (AWD) |
Skrzynia | Automat ZF 8-biegowy | Automat ZF 8-biegowy |
Nadwozie mierzy 4 971 mm długości przy rozstawie osi 2 998 mm, a realne spalanie mieści się w okolicach 11–13 l/100 km. Na aukcjach rozpoznasz też pakiety stylistyczne po nazwie w opisie lotu – GranSport (sportowy) i GranLusso (komfortowy) – oraz oznaczenie Q4, które oznacza napęd na cztery koła.
Rzecz, która przy imporcie działa na Twoją korzyść: część komponentów Ghibli pochodzi z półek koncernu, do którego marka należała – skrzynia ZF i spora część elektroniki są wspólne z modelami Chryslera i Jeepa. Elementy nadwozia, wnętrza i osprzęt silnika pozostają jednak czysto Maserati i to one decydują o kosztach naprawy. Przy każdym locie, w którym zakres szkody budzi wątpliwości, kierujemy sprawę do rzeczoznawców z certyfikatem kompetencji wg PN-EN ISO/IEC 17024, którzy wyceniają naprawę tego konkretnego egzemplarza.
Mówimy to wprost, bo to najczęstsze źródło rozczarowań przy tym modelu. Maserati Ghibli powstaje w Grugliasco pod Turynem, co widać po numerze nadwozia zaczynającym się od ZAM – zerowa stawka celna obejmuje wyłącznie auta wyprodukowane w Stanach, więc cło wynosi 10%. Pojemność 2 979 cm³ plasuje silnik powyżej progu 2000 cm³, czyli akcyza to 18,6%.
Najważniejsze jest jednak coś innego: podstawą akcyzy jest wartość rynkowa pojazdu w Polsce, a nie cena, którą zapłaciłeś na aukcji. Przy Ghibli te dwie kwoty rozjeżdżają się bardziej niż przy jakimkolwiek innym modelu i właśnie tu ludzie przeliczają się najczęściej.
Pozycja | Podstawa | Kwota |
|---|---|---|
Wartość celna (aukcja + fracht) | — | 30 000 zł |
Cło 10% | Wartość celna | 3 000 zł |
Akcyza 18,6% | Wartość rynkowa w Polsce: 70 000 zł | 13 020 zł |
VAT 23% | Wartość celna + cło + akcyza | 10 585 zł |
Opłaty razem | — | 26 605 zł |
Auto kupione za 30 000 zł generuje więc blisko 26,6 tys. zł samych opłat, bo akcyzę liczy się od tego, ile Maserati Ghibli jest warte nad Wisłą. To nie jest argument przeciwko importowi – to argument za policzeniem wszystkiego przed licytacją, a nie po niej. Wyliczenie powyżej jest ilustracją mechanizmu; konkretną kwotę dla wybranego lotu przygotujemy razem z weryfikacją oferty, a orientacyjnie sprawdzisz ją w kalkulatorze importu aut z USA.
Samą deklarację AKC-U rozliczamy za 300 zł – składamy ją przez PUESC, zwykle w ciągu 1–2 dni roboczych od kompletu dokumentów, i w razie potrzeby zakładamy numer EORI oraz rejestrację w SISC. Ustawowe terminy to 14 dni na deklarację i 30 dni na zapłatę.
Przy tym modelu dokument własności bywa ciekawszy niż zdjęcia. Obok standardowych tytułów pojawiają się oznaczenia z ograniczeniem obrotu, których nie spotyka się przy popularniejszych markach – i to one najczęściej odpowiadają za wyjątkowo niskie stawki.
Dokument z aukcji | Co oznacza | Import do Polski |
|---|---|---|
Certificate of Title / Clear | Czysty tytuł, bez wpisu o szkodzie całkowitej | Bez przeszkód |
Salvage Title | Po naprawie i badaniach | |
Cert of Ownership – Rebuilt | Po badaniach; sprawdź jakość naprawy | |
Dealer Only / Dis-Dlr-Exp Only | Sprzedaż ograniczona do dealerów, demontażu lub eksportu | Możliwy – eksport jest tu dopuszczoną ścieżką |
Salvage – Greater Than 75% | Koszt naprawy przekroczył 75% wartości auta | Wymaga bardzo ostrożnej wyceny |
Czwarty wiersz to przy Ghibli realna okazja i realna pułapka jednocześnie. Oznaczenie „Export Only” blokuje rejestrację auta w danym stanie USA, ale wprost dopuszcza wywóz za granicę – dla kupującego z Polski bariera, która obniża cenę, w praktyce nie istnieje. Trzeba jednak wiedzieć, co się kupuje, bo powód nadania takiego statusu bywa różny w zależności od stanu. Dlatego raport Carfax dostajesz od nas gratis w ramach depozytu, a historię tytułu prześwietlamy przed każdą licytacją auta z USA.
Trzy punkty, od których zaczynamy analizę każdego lotu tego modelu.
Jeśli rachunek nie wychodzi, mówimy to wprost i odradzamy zakup – po ponad dekadzie pracy na Copart i IAAI oraz 8 400 sprowadzonych pojazdach wiemy, że stracony klient jest tańszy niż klient z Maserati, którego nie da się naprawić. Kiedy rachunek się spina, dalej wygląda to tak.
Całość zamyka się średnio w 45 dniach, w pełnym zakresie 45–75 dni, a status pojazdu i płatności widzisz w panelu na każdym etapie. Przy tak nietypowym aucie pomagamy też dobrać ubezpieczenie uwzględniające koszt części Maserati oraz finansowanie zakupu – bo Ghibli to model, przy którym rachunek trzeba domknąć nie tylko na dzień odbioru.
Cena z aukcji to zwykle 1,8 – 12 tys. $ zależnie od rocznika i stanu, ale przy tym modelu to najmniejsza część rachunku. Doliczyć trzeba transport lądowy i morski, cło 10%, akcyzę 18,6% liczoną od wartości rynkowej auta w Polsce, VAT 23% oraz stałą prowizję 2 000 zł brutto. Przy aucie o wartości celnej 30 000 zł same opłaty potrafią sięgnąć 26 tys. zł – dlatego kalkulację robimy zawsze przed licytacją, dla konkretnego lotu.
Bo w USA wartość rynkowa tych aut spadła poniżej kosztu poważniejszej naprawy. Nowy Ghibli kosztował tam około 70–80 tys. dolarów, a po kilku latach jest wart ułamek tej kwoty – gdy pojawia się awaria skrzyni, silnika albo droższego osprzętu, właścicielowi bardziej opłaca się oddać samochód niż go reperować. To dlatego w ofertach obok aut powypadkowych stoją nierozbite egzemplarze z czystym tytułem, oznaczone jako uszkodzenie mechaniczne lub normalne zużycie.
Tak. Tytuły typu Dealer Only czy Dismantler/Dealer/Export Only ograniczają obrót autem na terenie danego stanu USA, ale eksport jest dopuszczoną ścieżką – to właśnie ograniczenie obniża cenę na licytacji. Kluczowe jest ustalenie, dlaczego taki status nadano, bo zasady różnią się między stanami. Sprawdzamy to w raporcie Carfax i historii tytułu przed każdą licytacją, jeszcze zanim wpłacisz depozyt.

UC95 to projekt ustawy Ministerstwa Infrastruktury zmieniający zasady dopuszczania do ruchu pojazdów spoza Unii Europejskiej. Na wrzesień 2026 nadal jest projektem – nie został przyjęty przez Radę Ministrów ani skierowany do Sejmu.

Historię auta z USA sprawdzisz po numerze VIN w kilku niezależnych źródłach: federalnym rejestrze NMVTIS, raporcie komercyjnym oraz na karcie aukcyjnej Copart lub IAAI. Podstawowa weryfikacja kosztuje około 35–45 USD i zajmuje zwykle około 30 minut.

W 2026 r. odpowiedź na pytanie o cło nie brzmi już automatycznie „10%”. Od 1 lipca 2026 r. część samochodów może korzystać ze stawki 0% – ale tylko wtedy, gdy auto ma pochodzenie USA i spełniono warunki preferencji.

Najczęściej nie. Problem zaczyna się nie od napisu „USA” w historii auta, tylko od konkretnego modelu, wersji i części, której potrzebujesz.

Timed Auction na IAAI to aukcja, w której nie ścigasz się z licytatorem na żywo. Ustawiasz maksymalną kwotę, system podbija za Ciebie, a każdy lot ma własny moment zakończenia.

Scat Pack nie jest nazwą jednego silnika. To performance’owe oznaczenie Dodge – od grupy szybkich modeli z 1968 roku, przez 392 HEMI 6.4 V8 z lat 2015–2023, po Chargera 2026 z 3.0 twin-turbo i elektrycznego Daytonę.

CheckCar.vin to internetowy serwis, który po 17-znakowym numerze VIN generuje raport historii pojazdu – przebieg, szkody, status tytułu, historię aukcyjną, wyposażenie. Zanim wpiszesz numer karty, musisz wiedzieć jedno: trial automatycznie zamienia się w płatną subskrypcję.

Window Sticker to metryka fabryczna konkretnego auta – pokazuje wersję, silnik, skrzynię, kolor, pakiety, wyposażenie i cenę MSRP z dnia, gdy samochód był nowy. Nie pokazuje natomiast historii szkód ani właścicieli.

Sprawdzamy, które tanie SUV-y z aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić z USA. Ranking premiuje wersje silnikowe mieszczące się w niższym progu akcyzy (do 2000 cm³), a nie same nazwy modeli, i pokazuje realny wzór na koszt importu.

Sprawdzamy, które elektryki z amerykańskich aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić – nie te najtańsze na pierwszy rzut oka, ale te, które po transporcie, naprawie i legalizacji nadal mają sens. Od Rivian R1T po Teslę Model Y.

ERC, czyli Estimated Repair Cost, to szacunkowy koszt naprawy widoczny przy części aut aukcyjnych. Nie jest to gwarantowany koszt naprawy w Polsce – aukcje same zastrzegają, że wartość może odbiegać od rzeczywistości, dlatego ERC trzeba traktować jako punkt odniesienia, a nie gotowy budżet.

ACV, czyli Actual Cash Value, to szacowana wartość auta tuż przed szkodą. Na Copart i IAA widzisz ją przy każdym locie – ale to nie jest cena zakupu, tylko liczba wpisana przez sprzedającego.