Ford z USA to nie tylko Mustang. To cała gama modeli, których próżno szukać na rynku europejskim – od ogromnych pick-upów, przez kampery i SUV-y, aż po klasyczne auta z duszą. Jeśli rozważasz import Forda, warto spojrzeć szerzej niż tylko na ceny. Bo różnice są znaczące – i zazwyczaj wypadają na korzyść amerykańskich wersji.
Sprawdź, jakie modele Forda możesz ściągnąć z Ameryki i jak wygląda cały proces – od licytacji po rejestrację.
Jeśli szukasz czegoś ponadprzeciętnego, co nie tylko wygląda, ale też robi wrażenie osiągami i przestrzenią – Ford z Ameryki to bardzo rozsądny kierunek. Dlaczego? Bo właśnie tam auta typu F-150, Explorer, Bronco, Expedition czy F-250 to codzienność, a nie egzotyka. W Europie – to rzadkość. W USA – wybór jest ogromny i można bez problemu trafić na:
W naszej ofercie regularnie pojawiają się pick-upy z serii F – F-150, F-250, F-350, a także SUV-y klasy premium – Excursion, Expedition, Edge. W wielu przypadkach to pojazdy z historią serwisową w ASO, po jednym właścicielu, z udokumentowanym przebiegiem. A co najważniejsze – w bardzo konkurencyjnej cenie względem Europy.
Ford w USA to nie tylko auta osobowe, ale też solidna baza pod zabudowy komercyjne, transportowe i wakacyjne. Wersje takie jak Ford Transit, Econoline, E-150, E-350, Super Duty czy Motorhome Chassis są na porządku dziennym – i właśnie tam najłatwiej znaleźć egzemplarze w bardzo dobrym stanie, z niskim przebiegiem i gotowe do dalszej eksploatacji.
Często trafiają do nas zapytania o:
Zaletą tych pojazdów jest nie tylko ich funkcjonalność, ale też fakt, że w USA bardzo często są serwisowane zgodnie z harmonogramem, często flotowo, z zachowaniem pełnej dokumentacji. Oczywiście – w Cars-World zawsze sprawdzamy VIN i historię przed zakupem.
Jeśli kręci Cię klasyka, Ford z Ameryki to prawdziwa kopalnia możliwości. W USA rynek pojazdów typu Mustang, Thunderbird, LTD, Model A czy Galaxie jest o wiele bardziej rozwinięty niż w Europie. A co najważniejsze – auta z lat 60., 70. czy 80. są tam wciąż w obiegu i często w świetnym stanie.
Zdarza się, że sprowadzamy Mustanga GT z lat 90., oryginalnego Thunderbirda z niskim przebiegiem, a nawet unikalne modele z epoki muscle carów. Co ciekawe – takie auta wcale nie muszą kosztować fortuny. Z uwagi na dostępność części i ogromną bazę pasjonatów, serwisowanie czy odbudowa klasyka z USA są prostsze, niż się wydaje.
Dla wielu klientów to nie tylko zakup auta, ale realizacja marzenia. A z nami można to marzenie zrealizować – z dbałością o detale i bezpieczeństwo transakcji.
W bazie Cars-World znajdziesz naprawdę szeroki przekrój modeli Forda z USA – od typowych miejskich hatchbacków, przez SUV-y, aż po auta dostawcze i sportowe. Wybierając samochody usa od tej marki, możesz liczyć na:
Wszystkie modele są przez nas selekcjonowane, a jeśli zdecydujesz się na konkretny egzemplarz, pomożemy Ci przejść przez cały proces – od aukcji aut z usa, przez licytacje Ccopart i licytacje iaai, aż po rejestrację pojazdu w Polsce.
Jeśli rozglądasz się za konkretnym modelem Forda z USA, nie ma lepszego miejsca niż sprawdzone aukcje Copart i aukcje IAAI. W tych serwisach można znaleźć zarówno bezkolizyjne egzemplarze z niskim przebiegiem, jak i auta lekko uszkodzone, idealne do opłacalnej naprawy. W Cars-World działamy z tymi platformami na co dzień – co oznacza, że:
Nie musisz śledzić każdej licytacji samodzielnie – jeśli powiesz, że interesuje Cię np. F-150 po 2020 roku w wersji 4x4, zajmiemy się całą resztą. Współpracujemy z Copartem i IAAI od lat, a to oznacza, że potrafimy realnie ocenić ryzyko i potencjał każdej oferty. To nie tylko wygodne, ale po prostu bezpieczniejsze. Zresztą – większość aut Forda, które sprowadziliśmy, pochodzi właśnie z tych źródeł.
Import samochodu z USA – zwłaszcza Forda – nie musi być ani skomplikowany, ani stresujący. Dzięki naszej procedurze krok po kroku wiesz dokładnie, co się dzieje z autem od momentu zakupu, aż po rejestrację. Możesz:
Cały proces zaczyna się od sprawdzenia oferty, a potem przechodzimy przez transport morski, obsługę portową, opłaty celno-skarbowe i rejestrację. Dla Ciebie oznacza to jedno – odbierasz Forda w Polsce, z pełną dokumentacją i wsparciem. Działamy sprawnie, komunikujemy się na bieżąco i nie zostawiamy Cię z formularzami do samodzielnego wypełniania.
Jeśli wciąż zastanawiasz się nad tym, czy warto – po prostu zobacz, jakie samochody z USA aktualnie sprowadzamy i dlaczego tak wielu klientów wraca do nas po kolejny zakup.
Cały proces – od momentu wygranej aukcji do odbioru auta w Polsce – zajmuje średnio 6–10 tygodni. Czas może się nieznacznie wydłużyć w przypadku pojazdów wymagających odprawy w innych portach lub niestandardowej logistyki.
Nie oferujemy fabrycznej gwarancji producenta, ale możesz zdecydować się na opcjonalne ubezpieczenie serwisowe lub wykupić usługę rozszerzonej weryfikacji technicznej przed zakupem. Współpracujemy także z warsztatami, które przygotowują pojazdy do jazdy.
W ramach kompleksowej usługi otrzymujesz: wsparcie w wyborze i weryfikacji auta, uczestnictwo w aukcji, transport morski i obsługę portową, opłaty celne i akcyzowe, pomoc przy tłumaczeniach i rejestracji pojazdu w Polsce.
Tak, każdy pojazd przechodzi sprawdzenie po numerze VIN, obejmujące: historię wypadkową, serwisową, liczbę właścicieli, wcześniejsze aukcje oraz zdjęcia z przeszłości. Nie kupujemy kota w worku – bez potwierdzenia danych nie przystępujemy do licytacji.
Zależy od wybranego egzemplarza. W przypadku aut bezwypadkowych i jeżdżących – jak najbardziej. Jeśli wybierzesz lekko uszkodzony model, pomożemy z transportem do serwisu, wyceną naprawy i przygotowaniem do przeglądu.

Sprawdzamy, które tanie SUV-y z aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić z USA. Ranking premiuje wersje silnikowe mieszczące się w niższym progu akcyzy (do 2000 cm³), a nie same nazwy modeli, i pokazuje realny wzór na koszt importu.

Sprawdzamy, które elektryki z amerykańskich aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić – nie te najtańsze na pierwszy rzut oka, ale te, które po transporcie, naprawie i legalizacji nadal mają sens. Od Rivian R1T po Teslę Model Y.

ERC, czyli Estimated Repair Cost, to szacunkowy koszt naprawy widoczny przy części aut aukcyjnych. Nie jest to gwarantowany koszt naprawy w Polsce – aukcje same zastrzegają, że wartość może odbiegać od rzeczywistości, dlatego ERC trzeba traktować jako punkt odniesienia, a nie gotowy budżet.

ACV, czyli Actual Cash Value, to szacowana wartość auta tuż przed szkodą. Na Copart i IAA widzisz ją przy każdym locie – ale to nie jest cena zakupu, tylko liczba wpisana przez sprzedającego.

NHTSA to amerykańska agencja federalna nadzorująca bezpieczeństwo pojazdów w USA. Sama nie zajmuje się eksportem aut ze Stanów – ale jej bazy danych, przede wszystkim recalle sprawdzane po numerze VIN, to jedno z najważniejszych narzędzi przy ocenie auta przed licytacją.

DMVDesk to komercyjna platforma firmy Vitu używana w Kalifornii do cyfrowej obsługi title i rejestracji pojazdów, głównie w środowisku dealerskim. Nie jest urzędem California DMV ani odpowiednikiem CARFAX – sama jej nazwa na dokumentach nie mówi nic o historii szkód auta.

Formalności przy motocyklu są krótsze niż przy samochodzie, i to nie o jeden papierek, a o cały etap: jednoślady nie podlegają polskiej akcyzie. Do tego od 1 lipca 2026 roku maszyny wyprodukowane w USA wjeżdżają do Unii z zerowym cłem.

EpicVIN to amerykański serwis raportów historii pojazdu figurujący na oficjalnej liście zatwierdzonych dostawców danych NMVTIS. Raportu NMVTIS nie kupisz od Carfaxa ani Experiana – te firmy udostępniają te dane wyłącznie dealerom.

Amerykańskie auto nie jest lepiej wyposażone – jest wyposażone inaczej, i w dużej mierze z powodu przepisów. Po stronie komfortu Stany są szczodrzejsze, po stronie elektroniki bezpieczeństwa przewagę ma Unia.

„Biohazard title” nie istnieje – żaden amerykański wydział komunikacji nie wystawia dokumentu z takim wpisem. To kod uszkodzenia na stronie lotu aukcyjnego, a auto z tym oznaczeniem może mieć zarówno czysty, jak i salvage title.

Najszybciej – po zdjęciach z aukcji, bo odpalone poduszki widać, a naprawione zostawiają ślady. Najpewniej – po danych ze sterownika SRS, w którym zapis zdarzenia jest blokowany przed nadpisaniem z mocy federalnego przepisu.

Amerykański rynek to najlepsze łowisko pod gaz, bo przez lata dominowały tam duże, wolnossące benzyniaki z wtryskiem pośrednim. Kluczowa jest jednak nie marka, a rocznik i typ wtrysku – ten sam Mustang 5.0 z 2016 roku jest świetną bazą, a z 2019 już problematyczną.