Luksusowe auta z USA to segment, w którym różnica w cenie względem Europy bywa największa. Duże limuzyny i modele premium tracą na wartości w Stanach szybciej niż u nas, więc auto, za które w Polsce płaci się fortunę, na aukcjach Copart i IAAI potrafi być tańsze nawet o 20–30%. Robimy to od ponad 10 lat i przeprowadziliśmy przez import 8 400+ aut – dlatego mówimy wprost, kiedy taki zakup to okazja, a kiedy pułapka kosztowa.
Często tak, ale tylko na trzeźwo policzone. W Stanach takich aut jest po prostu dużo, a flagowce szybko tracą na wartości u pierwszego właściciela. Dzięki temu Mercedes klasy S, BMW serii 7 czy Audi A8 sprzed kilku lat wylicytujesz za ułamek ceny salonowej.
Druga rzecz to wyposażenie. Amerykańskie wersje mają w standardzie to, za co w Europie się dopłaca kilkadziesiąt tysięcy złotych – mocne audio, fotele z masażem i wentylacją, pełne pakiety asystentów. Różnice widać też pod maską (w USA częściej trafisz na większe, wolnossące jednostki) i w detalach, które prostujemy przy imporcie: oświetlenie, jednostki w zegarach, czasem radio. Robimy to tak, żeby auto bez problemu przeszło badanie techniczne i rejestrację.
Jest też haczyk i nie ukrywamy go. Przy dużych silnikach rośnie akcyza – dla benzyny i diesla powyżej 2000 cm³ to 18,6% wartości rynkowej auta w Polsce, a serwis i części do premium swoje kosztują. Dlatego każdy taki zakup przeliczamy w całości w kalkulatorze importu aut z USA, zanim zaczniesz licytować.
Na aukcjach Copart i IAAI flagowce pojawiają się regularnie, a wiele z nich w Europie trudno znaleźć w dobrej cenie. Najczęściej sprowadzamy:
Aktualną listę widać na bieżąco na aukcjach. Warto zaglądać też do kategorii limuzyn z USA i supersamochodów z USA – te segmenty często się zazębiają.
Prowadzimy cały proces od pierwszej licytacji auta w USA po dostawę pod dom, a Ty na każdym etapie wiesz, ile zapłacisz i za co:
Średnio schodzi na to około 45 dni, a cały zakres to 45–75 dni. Rozpiskę z momentami płatności znajdziesz na stronie procesu importu.
Przy autach premium stawka jest wysoka, więc liczy się to, z kim w taki zakup wchodzisz. U nas najważniejsza jest jasność kosztów:
Nie sprzedajemy marzeń. Pokazujemy liczby, procedury i realny stan auta, żebyś przy flagowej limuzynie nie przepłacił i nie trafił na kosztową niespodziankę.
Na koszt składa się cena z aukcji, opłaty aukcyjne, transport, cło 10%, VAT (23%przy odprawie w Polsce), akcyza i nasza stała prowizja 2 000 zł. Przy silniku powyżej 2000 cm³ akcyza wynosi 18,6% i mocno waży na wyniku. Dokładną kwotę dla konkretnego auta wyliczysz w kalkulatorze importu jeszcze przed licytacją.
Najczęściej tak – różnica sięga 20–30%, a przy dobrze wyposażonych flagowcach bywa większa, bo amerykańskie wersje mają w standardzie pakiety, za które w Europie się dopłaca. Oszczędność widać dopiero po doliczeniu wszystkich kosztów importu, dlatego każdą ofertę liczymy przed zakupem.
Do większości flagowców – Mercedes klasy S, BMW serii 7, Audi A8, Porsche Panamera – części kupisz w Europie, bo te modele są u nas sprzedawane. Przy rzadszych markach, jak Bentley czy Maserati, licz się z wyższym kosztem i dłuższym czasem oczekiwania. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy konkretnym modelu.
Zawsze. Sprawdzamy VIN, raport Carfax, historię szkód, przebieg i tytuł własności, zanim podejmiesz decyzję. Przy autach luksusowych to szczególnie ważne, bo koszt poważnej naprawy potrafi skasować całą oszczędność z importu.

Sprawdzamy, jakie modele samochodów Polacy sprowadzają z USA najchętniej. Pokazujemy ranking z uzasadnieniem – dlaczego akurat te auta wypadają najlepiej przy imporcie i na co uważać przy każdym z nich.

Akcyza na samochód osobowy z USA wynosi 3,1% przy silniku do 2000 cm³ i 18,6% powyżej tej pojemności. Hybrydy płacą 1,55% lub 9,3%, elektryki i wodorowce 0%, a pickupy sklasyfikowane jako ciężarowe nie podlegają akcyzie w ogóle.

UC95 to projekt ustawy Ministerstwa Infrastruktury zmieniający zasady dopuszczania do ruchu pojazdów spoza Unii Europejskiej. Na wrzesień 2026 nadal jest projektem – nie został przyjęty przez Radę Ministrów ani skierowany do Sejmu.

Historię auta z USA sprawdzisz po numerze VIN w kilku niezależnych źródłach: federalnym rejestrze NMVTIS, raporcie komercyjnym oraz na karcie aukcyjnej Copart lub IAAI. Podstawowa weryfikacja kosztuje około 35–45 USD i zajmuje zwykle około 30 minut.

W 2026 r. odpowiedź na pytanie o cło nie brzmi już automatycznie „10%”. Od 1 lipca 2026 r. część samochodów może korzystać ze stawki 0% – ale tylko wtedy, gdy auto ma pochodzenie USA i spełniono warunki preferencji.

Najczęściej nie. Problem zaczyna się nie od napisu „USA” w historii auta, tylko od konkretnego modelu, wersji i części, której potrzebujesz.

Timed Auction na IAAI to aukcja, w której nie ścigasz się z licytatorem na żywo. Ustawiasz maksymalną kwotę, system podbija za Ciebie, a każdy lot ma własny moment zakończenia.

Scat Pack nie jest nazwą jednego silnika. To performance’owe oznaczenie Dodge – od grupy szybkich modeli z 1968 roku, przez 392 HEMI 6.4 V8 z lat 2015–2023, po Chargera 2026 z 3.0 twin-turbo i elektrycznego Daytonę.

CheckCar.vin to internetowy serwis, który po 17-znakowym numerze VIN generuje raport historii pojazdu – przebieg, szkody, status tytułu, historię aukcyjną, wyposażenie. Zanim wpiszesz numer karty, musisz wiedzieć jedno: trial automatycznie zamienia się w płatną subskrypcję.

Window Sticker to metryka fabryczna konkretnego auta – pokazuje wersję, silnik, skrzynię, kolor, pakiety, wyposażenie i cenę MSRP z dnia, gdy samochód był nowy. Nie pokazuje natomiast historii szkód ani właścicieli.

Sprawdzamy, które tanie SUV-y z aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić z USA. Ranking premiuje wersje silnikowe mieszczące się w niższym progu akcyzy (do 2000 cm³), a nie same nazwy modeli, i pokazuje realny wzór na koszt importu.

Sprawdzamy, które elektryki z amerykańskich aukcji Copart i IAAI naprawdę opłaca się sprowadzić – nie te najtańsze na pierwszy rzut oka, ale te, które po transporcie, naprawie i legalizacji nadal mają sens. Od Rivian R1T po Teslę Model Y.