Są motocykle… i jest Harley-Davidson. Jeśli marzysz o dźwięku klasycznego V-Twin’a, chromowanych detalach i stylu, którego nie da się pomylić z niczym innym - rozważ import Harleya z USA. Właśnie tam, za oceanem, powstają modele w pełnych wersjach wyposażenia, z unikalnymi lakierami i silnikami, których próżno szukać na europejskim rynku.
Na Cars-World znajdziesz setki prawdziwych Harleyów z USA - od klasyków Softail i Dyna, przez kolekcjonerskie CVO, aż po bestie pokroju Road Glide ST. I co najlepsze? Są dostępne na każdą kieszeń - zarówno jako perełki „do jazdy”, jak i jako projekty do odbudowy.
To właśnie amerykańskie motocykle z USA oferują największy wybór modeli, edycji specjalnych i nietuzinkowych konfiguracji. W aukcjach Copart i IAAI możesz trafić na egzemplarze z:
Setki takich motocykli są dostępne do licytacji w USA - codziennie. I co ważne - to Ty wybierasz, a my dbamy, by wszystko było sprawdzone, bezpieczne i zgodne z Twoim budżetem.
Nie musisz znać się na dokumentach celnych, procedurach przerejestrowania czy analizie stanu technicznego po zdjęciach z aukcji. Wystarczy, że wiesz, czego szukasz - resztą zajmujemy się my.
Krok po kroku wygląda to tak.
Dodatkowo udostępniamy nasz kalkulator kosztów importu aut/motocykli z USA, który w prosty sposób pozwala sprawdzić, czy dany egzemplarz zmieści się w Twoim budżecie - jeszcze zanim padnie pierwsza oferta.
Wszystko zależy od modelu, stanu i wersji. Ale żeby dać Ci punkt odniesienia:
Pamiętaj - każdy przypadek jest inny, dlatego warto skorzystać z kalkulatora kosztów i poradzić się naszych doradców.
Chcesz w końcu spełnić marzenie o swoim Harleyu ze Stanów Zjednoczonych?
Zajrzyj na cars-world.pl, wybierz swój model i zobacz, co pojawiło się dziś na aukcjach. Jeśli potrzebujesz pomocy w wycenie lub wyborze - odezwij się. Twój amerykański sen na dwóch kołach jest o wiele bliżej, niż myślisz.
Nie, ponieważ platformy takie jak Copart i IAAI wymagają konta dealera. Ale przez cars-world.pl masz pełny dostęp do aukcji, a my licytujemy zgodnie z ustalonym budżetem.
Czasami tak - chodzi najczęściej o światła, kierunkowskazy czy prędkościomierz. Te drobne zmiany wykonujemy przed rejestracją, żeby wszystko było zgodne z polskimi przepisami.
Średnio od momentu zakupu do momentu rejestracji mija 6-10 tygodni. Czas zależy od lokalizacji pojazdu, portu wypłynięcia i etapu urzędowych formalności.
Tak! Dla wielu klientów to właśnie najlepsza opcja - niższa cena zakupu, możliwość modyfikacji i stworzenia unikalnej maszyny od podstaw.

Formalności przy motocyklu są krótsze niż przy samochodzie, i to nie o jeden papierek, a o cały etap: jednoślady nie podlegają polskiej akcyzie. Do tego od 1 lipca 2026 roku maszyny wyprodukowane w USA wjeżdżają do Unii z zerowym cłem.

EpicVIN to amerykański serwis raportów historii pojazdu figurujący na oficjalnej liście zatwierdzonych dostawców danych NMVTIS. Raportu NMVTIS nie kupisz od Carfaxa ani Experiana – te firmy udostępniają te dane wyłącznie dealerom.

Amerykańskie auto nie jest lepiej wyposażone – jest wyposażone inaczej, i w dużej mierze z powodu przepisów. Po stronie komfortu Stany są szczodrzejsze, po stronie elektroniki bezpieczeństwa przewagę ma Unia.

„Biohazard title” nie istnieje – żaden amerykański wydział komunikacji nie wystawia dokumentu z takim wpisem. To kod uszkodzenia na stronie lotu aukcyjnego, a auto z tym oznaczeniem może mieć zarówno czysty, jak i salvage title.

Najszybciej – po zdjęciach z aukcji, bo odpalone poduszki widać, a naprawione zostawiają ślady. Najpewniej – po danych ze sterownika SRS, w którym zapis zdarzenia jest blokowany przed nadpisaniem z mocy federalnego przepisu.

Amerykański rynek to najlepsze łowisko pod gaz, bo przez lata dominowały tam duże, wolnossące benzyniaki z wtryskiem pośrednim. Kluczowa jest jednak nie marka, a rocznik i typ wtrysku – ten sam Mustang 5.0 z 2016 roku jest świetną bazą, a z 2019 już problematyczną.

W większości przypadków wygrywa USA – i decyduje o tym jedna liczba: cło. Kanada ma jednak trzy realne atuty: licznik od razu w kilometrach, krótszy fracht z Halifaxu i lepiej udokumentowane egzemplarze poflotowe.

Amerykański przepis rozstrzyga tylko połowę sprawy: z przodu i z boku kierunkowskaz musi być pomarańczowy, a z tyłu producent może wybrać czerwony albo pomarańczowy. Europa takiej dowolności nie daje.

Nie ma jednej odpowiedzi, bo decyduje stan, nie kontynent. Egzemplarz z Arizony ma podwozie lepsze od polskiego rówieśnika, a ten sam model z Michigan bywa w gorszym stanie niż cokolwiek z Niemiec.

Ryzykiem nie jest sam wpis o kradzieży, tylko to, czego w aucie brakuje po powrocie z ulicy. Odzyskany egzemplarz potrafi być całkowicie nietknięty i tańszy od bliźniaka z czystym tytułem o 20–40%.

PUESC to platforma Krajowej Administracji Skarbowej, na której rozliczasz akcyzę i odbierasz dokument wymagany w wydziale komunikacji. Cała operacja sprowadza się do pięciu ruchów: konto, formularz AKC-US, podpis, przelew i PZAS.

Długość jest identyczna – 17 znaków w obu przypadkach – ale amerykański VIN jest znacznie bardziej uporządkowany: cyfra kontrolna, kod roku modelowego i oznaczenie fabryki są tam obowiązkowe.