NMVTIS – rządowa baza tytułów

NMVTIS – co to jest i jak sprawdzić auto z USA w rządowej bazie tytułów?

Poradnik Cars-World • 2026

NMVTIS – co to jest i jak sprawdzić auto z USA w rządowej bazie tytułów?

NMVTIS to federalna, rządowa baza tytułów pojazdów w USA, która pokazuje, czy auto było kiedyś złomem, szkodą całkowitą, po powodzi albo kradzione – i w których stanach było rejestrowane. Przy imporcie traktuj ją jako „twardy” rejestr prawny auta, a raport Carfax jako uzupełnienie o historię serwisową i wypadki. W cars-world.pl sprawdzamy jedno i drugie jeszcze przed licytacją, żebyś wiedział dokładnie, co kupujesz, a nie dowiadywał się o brandzie dopiero przy rejestracji w Polsce.

NMVTIS – co to właściwie jest?

NMVTIS (National Motor Vehicle Title Information System) to ogólnokrajowy, rządowy system informacji o tytułach pojazdów w USA. Powstał na mocy ustawy Anti Car Theft Act z 1992 roku, nadzoruje go Departament Sprawiedliwości USA (DOJ), a technicznie prowadzi organizacja AAMVA.

Cel jest prosty: ukrócić oszustwa tytułowe (tzw. title washing), ograniczyć obrót kradzionymi autami i chronić kupujących przed samochodami po szkodach całkowitych. System obejmuje około 96% wszystkich pojazdów zarejestrowanych w USA, a większość stanów przekazuje dane w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

Z naszego doświadczenia wynika, że to jedna z najważniejszych baz przy imporcie aut z USA – bo mówi o statusie prawnym auta, którego nie zamaskuje ładne zdjęcie z aukcji.

Jak działa NMVTIS i skąd bierze dane?

NMVTIS działa jak centralny „pointer file” – dla każdego numeru VIN wskazuje ostatni stan, który wydał tytuł, oraz historię brandów i wybranych zdarzeń. Gdy auto rejestrowane jest w nowym stanie, lokalny urząd (DMV) musi sprawdzić VIN w NMVTIS przed wydaniem tytułu, żeby wychwycić wcześniejszy salvage, flood czy kradzież.

Dane trafiają do systemu z trzech głównych źródeł:

  • stanowe urzędy komunikacji (DMV) – tytuły, brandy, odczyty licznika,
  • firmy ubezpieczeniowe – zgłoszenia szkód całkowitych (total loss),
  • złomowiska i salvage yardy – auta trafiające na części lub do kasacji.

Ważny szczegół praktyczny: nie kupisz raportu „bezpośrednio z NMVTIS”. Dane sprzedają tzw. Approved NMVTIS Data Providers – komercyjne serwisy, do których kieruje rządowy portal vehiclehistory.gov. Podajesz VIN, a dostawca pakuje dane NMVTIS w gotowy raport.

Co znajdziesz w raporcie NMVTIS – a czego w nim nie ma?

NMVTIS pokazuje prawny status auta, ale nie zastąpi historii serwisowej. To rejestr tytułów i brandów, nie dziennik napraw. Przy imporcie zwróć uwagę przede wszystkim na te pola:

  • Title history – lista stanów, które wystawiały tytuł, wraz z datami,
  • Title brands – salvage, rebuilt, flood, junk, lemon, fire, hail,
  • Junk / salvage / total loss – zgłoszenia od ubezpieczycieli i złomowisk,
  • Odometer – ostatni zgłoszony przebieg i ewentualne rozbieżności (rollback),
  • Theft – flaga, czy VIN figuruje jako kradziony.

Czego NMVTIS Ci nie powie:

  • szczegółowej historii serwisowej i przeglądów,
  • opisów konkretnych kolizji i napraw blacharskich,
  • akcji przywoławczych producenta (recalls).

Dlatego już samo hasło salvage, junk czy flood powinno zapalić czerwoną lampkę – więcej o tych statusach piszemy przy okazji salvage title i flood title.

NMVTIS vs Carfax – który raport wybrać przy imporcie z USA?

To nie jest wybór „albo–albo”. To dwa różne narzędzia, które najlepiej działają razem. NMVTIS jest mocniejszy jako dowód prawnego statusu auta. Carfax i AutoCheck wygrywają bogactwem danych serwisowych i wypadkowych. W praktyce spotykamy przypadki, w których Carfax nie pokazał zalania, a NMVTIS ujawnił brand flood – i odwrotnie.

Cecha

NMVTIS

Carfax / AutoCheck

Charakter

rządowy rejestr (DOJ + AAMVA)

prywatne, komercyjne bazy

Obowiązek raportowania

ustawowy – stany, ubezpieczyciele, złomowiska

dobrowolna współpraca ze źródłami

Zasięg

ok. 96% aut w USA

zależny od integracji z serwisami

Tytuły i brandy

salvage, junk, flood, rebuilt, lemon

tytuły + szersza historia

Historia serwisowa

brak

tak – naprawy, przeglądy, właściciele

Opisy wypadków

brak

często obecne

Odczyt licznika

ostatni zgłoszony + rozbieżności

historia przebiegów

Najmocniejsza strona

prawny status auta

bogactwo danych konsumenckich

Jak dokładnie czytać raport historii pojazdu i gdzie są jego granice, rozkładamy na czynniki pierwsze we wpisie o tym, jak działa Carfax.

Jak sprawdzić auto z USA w NMVTIS krok po kroku?

Podpowiadamy sekwencję, którą sami stosujemy przy analizie aut z aukcji Copart i IAAI.

  1. Wejdź na vehiclehistory.gov i wybierz jednego z zatwierdzonych dostawców danych NMVTIS.
  2. Podaj pełny numer VIN i wykup raport – minimalny zakres danych narzuca NMVTIS, resztę (UI, dodatki) zależy od dostawcy.
  3. Sprawdź brandy i tytuły – salvage, junk, flood, rebuilt, lemon oraz listę stanów w historii tytułu (uwaga na „turystykę tytułową”).
  4. Zestaw dane z Carfax / AutoCheck – historia serwisowa, wypadki, przebiegi.
  5. Porównaj ze zdjęciami z aukcji – Copart, IAAI, Manheim pokazują stan „przed naprawą” i zakres szkody.
  6. Na koniec: fizyczne oględziny – miernik lakieru, struktura, instalacja, ślady zalania.

Dopiero NMVTIS + Carfax + aukcja + oględziny dają sensowny obraz ryzyka konkretnego VIN. Pojedynczy raport to za mało.

Dlaczego NMVTIS jest tak ważny przy imporcie auta z USA?

Bo odpowiada na pytanie, które przy imporcie kosztuje najwięcej: czy prawnie to auto nie było kiedyś złomem albo szkodą całkowitą. A to często decyduje, czy w ogóle da się je zarejestrować w Polsce – przy statusach clean title i różnych tytułach własności reguły bywają zupełnie inne.

W cars-world.pl ten etap masz z głowy. Zanim dojdzie do licytacji:

  • analizujemy historię VIN i brandy tytułu,
  • raport Carfax dostajesz jeszcze przed zakupem,
  • sprawdzamy potencjał rejestracyjny auta w Polsce,
  • płacisz stałą opłatę 2000 zł brutto za obsługę importu – bez ukrytych kosztów.

Od ponad 10 lat i po 8400+ sprowadzonych autach wiemy jedno: lepiej odrzucić dziewięć ryzykownych ofert, niż kupić jedną „okazję”, która wychodzi bokiem po rejestracji. A ile realnie zapłacisz za konkretny egzemplarz, policzysz w kalkulatorze kosztów importu.

FAQ

FAQ – najczęstsze pytania o NMVTIS

Czym różni się NMVTIS od Carfax?

NMVTIS to rządowy rejestr tytułów i brandów z obowiązkowym raportowaniem – najlepiej pokazuje prawny status auta (salvage, junk, flood). Carfax to prywatna baza z bogatszą historią serwisową i wypadkową. Najlepiej używać ich razem.

Czy raport NMVTIS jest darmowy?

Nie. Sam system jest rządowy, ale raporty sprzedają komercyjni, zatwierdzeni dostawcy, do których kieruje portal vehiclehistory.gov. Ceny bywają niższe niż pełny Carfax, bo część tańszych serwisów VIN bazuje właśnie na danych NMVTIS.

Czy NMVTIS pokazuje cofnięty licznik?

Pokazuje ostatni zgłoszony odczyt licznika i potrafi zasygnalizować rozbieżności. Pełny obraz przebiegu daje jednak dopiero zestawienie z raportem Carfax lub AutoCheck oraz zdjęciami z aukcji.

Czy auto z brandem salvage w NMVTIS można zarejestrować w Polsce?

Zależy od rodzaju brandu i zakresu szkody. Salvage bywa rejestrowalny po naprawie, ale statusy typu junk, non-repairable czy parts only w praktyce dyskwalifikują auto z ruchu drogowego. Każdy przypadek sprawdzamy indywidualnie.

Czy NMVTIS zastępuje Carfax?

Nie. NMVTIS nie ma historii serwisowej ani szczegółowych opisów wypadków. Jest mocniejszy jako dowód statusu prawnego, ale to warstwa uzupełniająca, a nie zamiennik raportu historii pojazdu.

Skąd NMVTIS bierze dane?

Od stanowych urzędów komunikacji (DMV), firm ubezpieczeniowych oraz złomowisk i salvage yardów. Wszystkie te podmioty mają ustawowy obowiązek raportowania, co daje zasięg około 96% aut w USA.

Co to jest salvage washing?

To „pranie” złomowego tytułu poprzez rejestrację auta w innym stanie, tak aby wyglądało na clean title. NMVTIS powstał między innymi po to, żeby takie manipulacje wychwytywać, pokazując pełną historię tytułów i stanów.

Czy Cars-World sprawdza auto w NMVTIS i Carfax za mnie?

Tak. Analizujemy historię VIN, brandy tytułu i raport Carfax jeszcze przed licytacją, a Ty dostajesz jasny sygnał: brać czy odpuścić. Obsługę importu prowadzimy ze stałą opłatą 2000 zł brutto, bez ukrytych kosztów.