Import auta z USA czy ze Szwajcarii – który rynek wybrać na start?
Wybór sprowadza się do jednego pytania: stawiasz na maksymalną oszczędność czy na pewny stan i szybki odbiór? USA to niższa cena zakupu i modele, których w Europie po prostu nie znajdziesz. Szwajcaria to niskie przebiegi, brak rdzy i transport, który mieści się w dniach, a nie miesiącach.
Skala obu rynków jest nieporównywalna. W 2025 r. do Polski trafiło 948 461 używanych aut (spadek o 2,0% rdr), z czego Niemcy odpowiadają za 52% importu, a USA awansowały do TOP3, spychając Belgię z podium (IBRM SAMAR, grudzień 2025; Autobaza.pl / IBRM SAMAR). Import zza oceanu urósł o 12,9%, a z Kanady o 13,8% (Autobaza.pl / IBRM SAMAR). Szwajcaria pozostaje niszą premium o stałym wolumenie rzędu ~20 tys. aut rocznie.
Najprościej ująć to tak.
- USA – niższe ceny, ogromny wybór, auta powypadkowe z Copart i IAAI, kosztem dłuższej drogi przez ocean,
- Szwajcaria – znakomity stan techniczny i krótka droga lądowa, kosztem wyższej ceny wyjściowej i mniejszej podaży.
W cars-world.pl od ponad dekady obsługujemy kierunek amerykański, bo przy obecnych cenach to tam najczęściej znajdujemy realną oszczędność – ale poniżej rozkładamy oba rynki uczciwie, na faktach.
Co realnie zyskujesz, sprowadzając auto z USA?
Z USA wygrywasz przede wszystkim ceną zakupu i wyposażeniem w standardzie – szczególnie w segmencie premium i SUV. Różnica względem polskich cen na porównywalnym egzemplarzu sięga 30–50%. Do tego dochodzi dostęp do modeli, których w Europie nie kupisz: muscle carów, dużych pick-upów i pełnowymiarowych SUV-ów.
Drugi atut to rynek aukcyjny Copart i IAAI. Auta lekko powypadkowe potrafią dać największy potencjał oszczędności po naprawie, a historię każdego egzemplarza sprawdzisz po VIN w Carfaxlub AutoCheck. To właśnie analiza aukcji i raportów VIN jest sercem naszej obsługi – zanim podbijesz cenę, wiesz dokładnie, co kupujesz.
Wady z kolei to:
- długi transport oceaniczny i więcej etapów logistycznych, czyli większe ryzyko opóźnień,
- wyższe łączne obciążenie – całość zwykle wychodzi o 35–50% drożej niż cena z aukcji,
- konieczność przeróbek (oświetlenie, jednostki prędkości) i ryzyko statusu salvage przy rejestracji,
- wahania kursu USD i ryzyko, że urząd zakwestionuje zaniżoną wartość celną.
Ostatni punkt nie jest teoretyczny – w 2025 r. skarbówka realnie kontrolowała zaniżanie wartości aut spoza UE. Dlatego wartość celną liczymy uczciwie od startu.
Kiedy Szwajcaria jest lepszym wyborem?
Szwajcaria wygrywa wszędzie tam, gdzie liczy się stan techniczny i czas. Tamtejsze auta słyną z niskich przebiegów, braku korozji i bogatego wyposażenia – łagodny klimat i dobre drogi robią swoje. Rygorystyczny przegląd MFK oraz zwyczaj wymiany auta już po ok. 10 latach sprawiają, że na rynku wtórnym krąży mnóstwo naprawdę zadbanych egzemplarzy.
Dwie przewagi, których USA nie ma:
- krótki transport lądowy – lawetą lub własnym przejazdem, bez czekania na statek,
- możliwe cło 0% dla aut o pochodzeniu unijnym/EFTA z dokumentem EUR.1.
Druga strona medalu to pieniądze i podaż. Szwajcaria to najbogatszy rynek w Europie, więc ceny zakupu bywają o 10–20% wyższe niż w Niemczech. Wybór jest węższy niż w USA czy za Odrą, a formalności celne wciąż obowiązują – Szwajcaria leży poza UE, więc bez EUR.1 zapłacisz 10% cła. Najlepszą opłacalność łapiesz zwykle dopiero przy autach lekko uszkodzonych; sprawne egzemplarze potrafią być po prostu drogie.
Ile kosztuje odprawa i jakie formalności Cię czekają?
Trzon kosztów jest wspólny dla obu kierunków – różni się tylko cło. Cło na auta osobowe (kod CN 8703) wynosi w całej UE jednolicie 10% wartości celnej CIF. Przy imporcie ze Szwajcarii z dokumentem EUR.1 spada do 0%. Uważaj na pick-upy z USA (Ford F-150, RAM 1500) – tam stawka skacze do 22%.
O opłacalności najczęściej decyduje akcyza, a ta zależy od pojemności i napędu:
Rodzaj napędu / pojemność | Stawka akcyzy |
Benzyna/diesel do 2000 cm³ | 3,1% |
Benzyna/diesel powyżej 2000 cm³ | 18,6% |
Hybryda HEV/MHEV | 1,55% / 9,3% |
PHEV do 2000 cm³ | zwolnienie do końca 2029 r. |
Autaelektrycznei wodorowe | 0% |
Do tego dochodzi VAT 23% przy odprawie w Polsce – ale tylko 19% w Niemczech i 21% w Holandii. Przeniesienie odprawy do DE potrafi realnie ściąć koszt zarówno przy aucie z USA, jak i ze Szwajcarii, i podpowiadamy klientom, kiedy to się opłaca.
Po samej odprawie zostają jeszcze koszty dostosowania auta do polskich norm. Amerykańskie reflektory są symetryczne – w Polsce prawy musi doświetlać pobocze, więc bez konwersji auto z USA nie przejdzie badania technicznego. Szwajcaria jest tu prościejsza, bo auta są już zgodne z normami ECE:
- konwersja oświetlenia: 2 000–8 000 zł (USA), zwykle 0 zł dla Szwajcarii,
- przeprogramowanie prędkościomierza na km/h: 500–2 500 zł,
- tłumaczenia przysięgłe: 300–600 zł,
- badanie techniczne: 98 zł, opłaty rejestracyjne: ok. 257 zł.
Ścieżka formalna jest taka sama dla obu krajów: zgłoszenie celne (EORI, system AIS) → cło → akcyza (deklaracja AKC-US w 14 dni) → VAT → tłumaczenia → badanie → rejestracja. Cały ten łańcuch prowadzimy za Ciebie ze stałą opłatą za obsługę, bez doliczania niespodzianek po drodze.
Jak długo poczekasz na auto z każdego kierunku?
Tu Szwajcaria nie ma sobie równych. Auto ze Szwajcarii odbierzesz w kilka dni do 1–2 tygodni z formalnościami – nie ma transportu morskiego, jest tylko krótka droga lądowa i odprawa.
Z USA gra toczy się w tygodniach. Realny czas sprowadzenia to 6–12 tygodni, a przy sprawnej organizacji 6–8. Sam rejs zależy od wybrzeża: 9–14 dni ze Wschodniego i 30–35 dni z Zachodniego. Reszta to licytacja, transport lawetą z aukcji do portu, załadunek i odprawa. Jeśli zależy Ci na konkretnym terminie, kierunek z Zachodniego Wybrzeża planujemy z większym zapasem.
Ile wyjdzie ten sam model z USA i ze Szwajcarii?
Najlepiej widać to na BMW X5 z silnikiem 3.0. Poniżej pełne rozbicie odprawy z USA (kurs przykładowy 4,05 zł/USD) i zestawienie z mniejszym Audi Q5 2.0 – żeby pokazać, jak brutalnie pojemność silnika podnosi rachunek:
Pozycja | BMW X5 xDrive40i (3.0, >2000 cm³) | Audi Q5 45 TFSI (2.0, ≤2000 cm³) |
Wartość celna CIF | 103 235 zł | 68 162 zł |
Cło 10% | 10 324 zł | 6 816 zł |
Akcyza | 21 122 zł (18,6%) | 2 324 zł (3,1%) |
VAT 23% | 30 977 zł | 17 779 zł |
Podatki razem | 62 423 zł | 26 919 zł |
Koszt po odprawie | 165 658 zł | 95 081 zł |
Udział podatków w CIF | ok. 60,5% | ok. 39,5% |
Sama akcyza przy BMW X5 (21 122 zł) jest dziewięciokrotnie wyższa niż przy Audi Q5 (2 324 zł) i kaskadowo podbija VAT. A mimo to się opłaca – przy cenach BMW X5 w Polsce powyżej ~250 000 zł import z USA potrafi dać 80 000–100 000 zł oszczędności na porównywalnym egzemplarzu.
Teraz Szwajcaria. Auto 1800 cm³ wyprodukowane w UE, kupione za 10 000 CHF: cło 0% (z EUR.1), VAT 19% (1 900 CHF), akcyza 3,1%, transport ok. 2 500 zł, rejestracja ok. 160 zł. Niższe koszty dojścia i często zerowe cło – tyle że cena wyjściowa premium ze Szwajcarii bywa wyraźnie wyższa niż licytacyjna z USA. Z USA wygrywasz na cenie zakupu i wyposażeniu, ze Szwajcarii – na stanie, czasie i prostszej homologacji.
Jakie auta opłaca się brać z USA, a jakie ze Szwajcarii?
Z USA celuj w premium, SUV-y ikultowe coupé – te dwa pierwsze typy to ok. 70% całego importu zza oceanu. Najmocniejsze typy i napędy poniżej.
- Premium i SUV: BMW X5/X3, Mercedes GLE i klasa C/E, Audi Q5/A6, Cadillac, Lincoln, Lexus – największa różnica cenowa 30–50%,
- Muscle cary: Ford Mustang, Dodge Challenger/Charger, Chevrolet Camaro/Corvette – w USA znacznie tańsze,
- Elektryki: Tesla Model 3/Y, Chevrolet Bolt – akcyza 0%,
- PHEV do 2000 cm³: zwolnienie z akcyzy do 2029 r. – realny podatkowy sweet spot,
- pick-upy (RAM 1500, F-150, Silverado) – unikatowe w PL, ale pamiętaj o cle 22%.
Najchętniej sprowadzane z USA marki to BMW, Ford, Mercedes, Dodge iTesla. Silnik do 2.0 zawsze poprawia rachunek – akcyza 3,1% zamiast 18,6% potrafi przesądzić o opłacalności.
Ze Szwajcarii postaw na zadbane premium i kompakty z niskim przebiegiem.
- Sedany/limuzyny: BMW serii 3 (F30), Mercedes klasa E (W213), Audi A4/A6,
- SUV premium: Porsche Macan, BMW X3/X5, Audi Q5, Toyota RAV4,
- elektryki i hybrydy: często taniej niż w PL/DE, elektryki bez akcyzy,
- wiek: najlepiej egzemplarze 3–8-letnie z pełną książką serwisową; przy droższych autach rozważ lekko uszkodzone.
Świeże statystyki potwierdzają trend: w I kw. 2025 r. sprowadzono z USA 18 032 auta (+18,9%) (MagazynAuto.pl / IBRM SAMAR), a narastająco do października – 30 089 (+14%) (NowyOsobowy.pl / IBRM SAMAR). Szwajcaria w 2024 r. dała 19 931 aut (+14,1%), blisko poziomu Austrii (Auto-Świat / IBRM SAMAR). Dla kontekstu: mediana wieku całego importu to 12,5 roku (Autobaza.pl / IBRM SAMAR), więc auta z obu tych kierunków bywają wyraźnie młodsze niż przeciętny import.
Dla kogo USA, a dla kogo Szwajcaria?
USA wybierz, jeśli polujesz na najniższą cenę za premium/SUV albo na model nieobecny w Europie i akceptujesz 6–12 tygodni oczekiwania oraz przeróbki. Tu maksymalizujesz oszczędność – nawet 80–100 tys. zł na droższym aucie. Celuj w silniki do 2.0, elektryki i PHEV, żeby zbić akcyzę.
Szwajcarię wybierz, jeśli priorytetem jest stan, niski przebieg i pełna historia serwisowa, zależy Ci na odbiorze w dni, a nie miesiące, i minimalnych przeróbkach – a budżet uniesie wyższą cenę zakupu. Auto o pochodzeniu UE/EFTA z EUR.1 da Ci cło 0%.
Złota zasada na koniec: policz wszystko przed zakupem – cło, akcyzę (decyduje pojemność i napęd), VAT (rozważ odprawę w DE), transport i przeróbki. To pojemność silnika i typ napędu, a nie sam kraj, najczęściej przesądzają o opłacalności. Jeśli chcesz mieć tę kalkulację czarno na białym przed licytacją, zrobimy ją dla Twojego konkretnego egzemplarza w naszymkalkulatorze kosztów importu auta z USA.
FAQ – najczęstsze pytania o import z USA i Szwajcarii
FAQ – najczęstsze pytania o import z USA i Szwajcarii
Co się bardziej opłaca – auto z USA czy ze Szwajcarii?
USA wygrywa ceną i wyborem, Szwajcaria stanem i czasem. Na droższym SUV-ie premium z USA zejdziesz nawet o 80–100 tys. zł, ale poczekasz 6–12 tygodni i dorzucisz przeróbki. Szwajcaria oddaje auto w kilka dni, bez korozji i z prostszą homologacją – tyle że cena wyjściowa bywa o 10–20% wyższa niż w Niemczech.
Ile wynosi cło na auto z USA i ze Szwajcarii?
Cło na auta osobowe to w całej UE jednolite 10% wartości celnej CIF. Przy imporcie ze Szwajcarii z dokumentem EUR.1 (pochodzenie UE/EFTA) cło spada do 0%. Wyjątek z USA to pick-upy typu F-150 czy RAM 1500 – tam stawka skacze do 22%.
Od czego zależy akcyza?
Od pojemności silnika i napędu, nie od kraju. Do 2000 cm³ zapłacisz 3,1%, powyżej – aż 18,6%. Elektryki i auta wodorowe mają 0%, a PHEV do 2000 cm³ są zwolnione z akcyzy do końca 2029 r. Dlatego mniejszy silnik często przesądza o opłacalności całego importu.
Jak długo trwa sprowadzenie auta z każdego kierunku?
Ze Szwajcarii – kilka dni do 1–2 tygodni z formalnościami, bo nie ma transportu morskiego. Z USA – realnie 6–12 tygodni (sprawnie 6–8). Sam rejs to 9–14 dni ze Wschodniego Wybrzeża i 30–35 dni z Zachodniego.
Ile kosztują przeróbki auta z USA do polskich norm?
Najwięcej zjada oświetlenie – konwersja to 2 000–8 000 zł, bo amerykańskie reflektory są symetryczne i bez zmiany auto nie przejdzie badania. Do tego przeprogramowanie prędkościomierza 500–2 500 zł, tłumaczenia 300–600 zł, badanie 98 zł i rejestracja ok. 257 zł. Auta ze Szwajcarii są zgodne z normami ECE, więc tych przeróbek zwykle nie ma.
Czy całkowity koszt importu z USA bardzo różni się od ceny z aukcji?
Tak – całość wychodzi zwykle o 35–50% drożej niż cena licytacyjna. Składają się na to transport, cło, akcyza, VAT i przeróbki. Dlatego pełną kalkulację robi się przed zakupem, a nie po.
Da się obniżyć VAT przy imporcie?
Tak, przez miejsce odprawy. W Polsce VAT to 23%, ale w Niemczech 19%, a w Holandii 21%. Odprawa w DE realnie ścina koszt zarówno przy aucie z USA, jak i ze Szwajcarii.
Jakie auta najlepiej brać z USA, a jakie ze Szwajcarii?
Z USA – premium, SUV-y i muscle cary (BMW X5, Mercedes GLE, Mustang, Tesla), najlepiej z silnikiem do 2.0. Ze Szwajcarii – zadbane premium i kompakty 3–8-letnie z pełną książką serwisową (BMW serii 3, Mercedes klasa E, Audi A4/A6, Porsche Macan).

