Mazda CX-90 to pełnowymiarowy SUV segmentu D/E, dostępny w wersjach benzynowych 3.3 Turbo (mild hybrid) oraz jako PHEV, zaprojektowany jako flagowy model marki na rynek amerykański. To nie jest kolejna „większa CX-5” – to 7-osobowy SUV z napędem na tył (RWD) lub AWD, z rzędową „szóstką” pod maską, który w USA pozycjonowany jest obok takich modeli jak Volvo XC90 czy Toyota Grand Highlander, a w praktyce bardzo często porównywany jest nawet do BMW X5. Jeśli szukasz dużego auta rodzinnego, ale nie chcesz przepłacać za znaczek – to jest moment, w którym warto przyjrzeć się temu modelowi bliżej.
Tak, to naprawdę ma znaczenie – Mazda CX-90 oferuje rzędową jednostkę 3.3 Turbo o mocy do 340 KM w wersjach S, wspieraną układem mild hybrid. W segmencie, gdzie dominują czterocylindrowe silniki 2.0 Turbo, Mazda CX-90 wyróżnia się kulturą pracy, elastycznością i charakterem. To nie jest tylko kwestia osiągów – choć przyspieszenie do 100 km/h w okolicach 6,4–6,9 sekundy w zależności od wersji robi wrażenie jak na duży SUV ważący ponad 2 tony.
To przede wszystkim sposób, w jaki auto reaguje na gaz. Napęd na tył jako baza konstrukcyjna, długie nadwozie i dobrze zestrojone zawieszenie sprawiają, że Mazda CX-90 prowadzi się dojrzale i stabilnie. W trasie przy wyższych prędkościach czuć zapas mocy, a przy wyprzedzaniu nie ma efektu „zastanowienia się”, który często towarzyszy mniejszym jednostkom. Jeśli do tej pory jeździłeś samochodami z sześciocylindrowym silnikiem i nie chcesz wracać do czterech cylindrów – to jeden z ostatnich SUV-ów w tej klasie cenowej, który daje Ci taką opcję.
W naszej ofercie regularnie pojawiają się wersje:
I tutaj ważna rzecz – w USA wersja „Premium” oznacza znacznie więcej niż pakiet stylistyczny. Bardzo często w standardzie dostajesz wentylowane fotele, system audio Bose, HUD, 360°, trzeci rząd siedzeń oraz komplet systemów bezpieczeństwa. To nie są dodatki za dopłatą 20 tys. zł, tylko element konfiguracji fabrycznej.
Trzeci rząd w Mazda CX-90 jest pełnowymiarowy i funkcjonalny, a nie „awaryjny”. To SUV projektowany z myślą o rynku amerykańskim, gdzie 6–7 miejsc to standard, a nie marketingowy dodatek. Przy długości nadwozia przekraczającej 5,1 metra oraz rozstawie osi ponad 3,1 metra, przestrzeń w drugim i trzecim rzędzie jest realnie użytkowa.
W zależności od wersji możesz wybrać konfigurację:
Przy komplecie pasażerów wciąż zostaje sensowna przestrzeń bagażowa, a po złożeniu trzeciego rzędu masz do dyspozycji przestrzeń, która spokojnie obsłuży rodzinny wyjazd. Co istotne, Mazda CX-90 oferuje również bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa – w USA model uzyskał wysokie noty w testach zderzeniowych IIHS. Systemy wspomagania kierowcy są rozbudowane i w wyższych wersjach praktycznie kompletne.
Jeśli porównasz to z używanym Volvo XC90 czy Toyota Grand Highlander, zobaczysz, że przy podobnej funkcjonalności możesz mieć młodszy rocznik i niższy przebieg w zbliżonym budżecie. I właśnie to sprawia, że coraz więcej rodzin rozważa import tego auta z USA zamiast szukać kompromisów na rynku europejskim.
Różnice zaczynają się od detali, ale kończą na całym doświadczeniu z auta. Wersje amerykańskie bardzo często mają:
Wersje Premium Plus oraz Premium Sport to konfiguracje, które w Europie często byłyby zarezerwowane dla marek premium z wyższą ceną startową. Tymczasem przy imporcie z USA możesz mieć SUV klasy wyższej z wyposażeniem „na bogato” w budżecie, który w Polsce wystarczyłby na kilkuletnie auto konkurencji.
Co ważne – na cars-world.pl każda aukcja zawiera szczegółowy opis wersji, numer VIN, raport historii i dokumentację fotograficzną. Nie kupujesz „modelu CX-90 z USA”, tylko konkretny egzemplarz z określonym pakietem, przebiegiem i stanem technicznym. To podejście pozwala uniknąć rozczarowań i świadomie wybrać wersję, która realnie spełni Twoje oczekiwania.
Formalnie to Mazda, ale konstrukcyjnie i jakościowo CX-90 konkuruje z modelami klasy wyższej, takimi jak Volvo XC90 czy BMW X5. Platforma z napędem na tył i rzędowa „szóstka” stawiają ją wyżej niż typowe SUV-y segmentu C.
Jeśli zależy Ci na dynamice i klasycznym charakterze jazdy – 3.3 Turbo. Jeśli jeździsz głównie w mieście i chcesz korzystać z trybu elektrycznego – PHEV może być bardziej opłacalny.
Tak. To model produkowany seryjnie, a wiele elementów jest wspólnych z innymi Mazdami. Serwisy radzą sobie z nim bez problemu.
Standardowo około 6–8 tygodni od wygranej aukcji do odbioru auta w Polsce.
Tak – raport Carfax, analiza VIN oraz dokumentacja z aukcji są dostępne przed licytacją.
Tak, większość egzemplarzy dostępnych w USA występuje w konfiguracji AWD, co w tej klasie SUV-ów jest praktycznie standardem.

Radio z auta z USA stroi FM co 0,2 MHz i trafia tylko w częstotliwości z nieparzystą końcówką, więc w Polsce łapie część stacji. W wielu autach region da się zmienić kodowaniem (np. Ford SYNC 3 przez FORScan), w innych nie – wtedy najtańszym wyjściem jest CarPlay lub Android Auto plus adapter DAB+.

Primary damage to główny typ uszkodzenia, który sprzedawca lub plac aukcyjny wpisał w karcie auta na Copart albo IAAI. To etykieta, nie diagnoza: mówi, gdzie szukać problemu, ale nie ile kosztuje naprawa.

Kampera z USA sprowadzisz tak jak auto osobowe – z aukcji Copart lub IAAI, przez RoRo i odprawę – ale o opłacalności decydują trzy liczby: DMC (B czy C1), pojemność silnika (akcyza 3,1% czy 18,6%) i kubatura (fracht).

Najmniej awaryjne auta z USA to w 2026 roku przede wszystkim Lexus RX, Toyota 4Runner, Lexus GX 460, Camry i Lexus ES z silnikami Toyoty. Tak wynika z J.D. Power 2026, Consumer Reports i badania iSeeCars na 395 mln aut.

Cena młotkowa to dopiero początek rachunku, a urząd liczy VAT od zupełnie innej kwoty. VAT na auto z USA wynosi 23% przy odprawie w Polsce, 21% w Holandii i 19% w Niemczech.

Numer VIN auta z USA to 17-znakowy identyfikator wymagany federalnym przepisem 49 CFR 565. Z samego numeru odczytasz producenta, silnik, rocznik modelowy i fabrykę, a 9. znak pozwala w minutę wykryć zmyślony VIN.

Sprawdzamy, jakie modele samochodów Polacy sprowadzają z USA najchętniej. Pokazujemy ranking z uzasadnieniem – dlaczego akurat te auta wypadają najlepiej przy imporcie i na co uważać przy każdym z nich.

Akcyza na samochód osobowy z USA wynosi 3,1% przy silniku do 2000 cm³ i 18,6% powyżej tej pojemności. Hybrydy płacą 1,55% lub 9,3%, elektryki i wodorowce 0%, a pickupy sklasyfikowane jako ciężarowe nie podlegają akcyzie w ogóle.

UC95 to projekt ustawy Ministerstwa Infrastruktury zmieniający zasady dopuszczania do ruchu pojazdów spoza Unii Europejskiej. Na wrzesień 2026 nadal jest projektem – nie został przyjęty przez Radę Ministrów ani skierowany do Sejmu.

Historię auta z USA sprawdzisz po numerze VIN w kilku niezależnych źródłach: federalnym rejestrze NMVTIS, raporcie komercyjnym oraz na karcie aukcyjnej Copart lub IAAI. Podstawowa weryfikacja kosztuje około 35–45 USD i zajmuje zwykle około 30 minut.

W 2026 r. odpowiedź na pytanie o cło nie brzmi już automatycznie „10%”. Od 1 lipca 2026 r. część samochodów może korzystać ze stawki 0% – ale tylko wtedy, gdy auto ma pochodzenie USA i spełniono warunki preferencji.

Najczęściej nie. Problem zaczyna się nie od napisu „USA” w historii auta, tylko od konkretnego modelu, wersji i części, której potrzebujesz.