Chrysler Voyager to model, który w Polsce praktycznie nie istnieje w salonach, a szkoda – bo to solidny minivan z sensownym wyposażeniem i przestrzenią, której większość SUV-ów może tylko pozazdrościć. W USA Voyager funkcjonuje jako „przystępniejszy brat" Pacifiki, co w praktyce oznacza sprawdzone rozwiązania techniczne bez zbędnych bajerów, które podnoszą cenę. Import z aukcji Copart i IAAI to sposób, by kupić tego vana za cenę, która w polskim salonie wystarczyłaby co najwyżej na dobrze wyposażonego kombi – różnica sięga nawet 30-40% w stosunku do cen rynkowych w Europie.
Jeśli szukasz samochodu, który ma po prostu robić robotę – wozić siedem osób, walizki, rowery, foteliki, zakupy i wózki – to Chrysler Voyager jest jednym z niewielu modeli, który naprawdę to ogarnia. Wersje aut z USA nie mają przesadnie rozbudowanego wyposażenia, ale właśnie to jest ich siłą: mają wszystko, czego potrzebujesz, bez zbędnych dodatków, które tylko psują się z czasem.
Voyager to w praktyce uproszczona wersja popularnej Pacifiki. Ta sama płyta podłogowa, ten sam silnik Pentastar 3.6 V6 o mocy 287 KM, ta sama skrzynia automatyczna 9-biegowa. Różnice? Mniej skóry, mniej ekranów, więcej praktyczności.
Wariant LX to m.in.:
Wersja LXi dodaje do tego:
Obie wersje mają system chowania foteli w podłodze, dzięki czemu możesz zmienić Voyagera w pełnowymiarowego „transportera” z płaską podłogą – coś, czego w europejskich minivanach prawie nie znajdziesz.
Voyager wrócił do oferty w 2020 roku jako samodzielny model – wcześniej funkcjonował jako wersja Pacifiki. Od początku miał jasno określony profil: praktyczne auto rodzinne bez luksusowych dodatków, ale z kompletem funkcjonalnych rozwiązań.
Rocznik 2020 to najczęściej spotykana wersja LXi – czyli już dobrze wyposażona:
Lata 2021–2022 to drobne poprawki:
Ceny różnią się między wersjami średnio o 500–800 dolarów – co w praktyce oznacza, że LXi jest lepszym wyborem przy niewielkiej dopłacie.
Rocznik 2023 i 2024 to już rzadkość na aukcjach, ale zdarzają się egzemplarze po drobnych kolizjach z niskim przebiegiem. Co nowego?
W każdym przypadku warto sprawdzić numer VIN – nasz system pokaże Ci pełną fabryczną specyfikację. Nie kupujesz kota w worku, tylko dokładnie wiesz, co sprowadzasz.
Kupujesz auto z USA i boisz się, że utkniesz w papierologii? Na cars-world.pl wszystko jest zautomatyzowane, transparentne i pod kontrolą. Po wybraniu auta z naszej bazy, dostajesz:
Voyagery sprowadzamy z aukcji Copart i IAAI, a każda transakcja przebiega zgodnie z naszym 12-etapowym systemem. Ty wybierasz auto – my zajmujemy się resztą.
Typowy koszt całego importu (na przykładzie auta za 8.000 USD):
Wychodzi ok. 70 000–75 000 zł za auto, które w Europie kosztuje 100–110 tys. zł. Różnica jest realna – i łatwa do policzenia.
Tak. Voyager spełnia normy emisji Euro 6, a w ramach naszej obsługi przygotowujemy wszystkie potrzebne dokumenty: POA, certyfikaty, tłumaczenia, zgłoszenia celne.
Zdarza się konieczność wymiany oleju w skrzyni 9-biegowej (ATF) przy 60–70 tys. km, zużycie tulei wahacza przy 100 tys. km i drobne błędy elektroniki – głównie przy niskim napięciu akumulatora.
Nie. Ten model ma elektronikę w newralgicznych miejscach, m.in. pod fotelami i w progach. Zalany egzemplarz to duże ryzyko – my takich aut nie rekomendujemy i nie wprowadzamy do oferty.
Średnio 8–12 tygodni od zakupu do odbioru w Polsce. Na każdym etapie dostajesz aktualizacje SMS-owe – od terminalu w USA po odprawę w Polsce.
Tak. Oferujemy finansowanie importu, zarówno samego auta, jak i całkowitego kosztu z transportem i podatkami – szczegóły zależą od Twojej zdolności kredytowej.
Nie, fizycznie nie ma takiej możliwości – ale masz dostęp do raportu CARFAX, zdjęć, statusu aukcyjnego i numeru VIN, który pozwala sprawdzić specyfikację. Wszystko transparentnie.

Buy it now to opcja kupienia auta od ręki, po stałej cenie ustalonej przez sprzedawcę, bez wchodzenia w licytację. Za tę pewność zwykle płacisz premię, a cena przy przycisku nigdy nie jest kosztem końcowym.

On approval znaczy, że licytacja się skończyła i masz najwyższą ofertę, ale sprzedający musi jeszcze zaakceptować cenę – auto nie jest ani sprzedane, ani przepadłe.

Przy pure sale nie ma rezerwy, więc najwyższa oferta wygrywa bezwarunkowo. Przy minimum bid sprzedający ustawił cenę progową i Twoja wygrana zależy od jej przekroczenia.

Release of liability to amerykański dokument, którym sprzedający zgłasza w DMV, że sprzedał auto i nie odpowiada za nie po dacie transakcji. Przy imporcie z USA to nie jest dokument, który wypełniasz Ty – to sprawa sprzedającego po stronie amerykańskiej.

Przy aucie z USA export certificate nie istnieje – to termin z importu z Japonii. Amerykański obieg dokumentów opiera się na certificate of title, a wywóz potwierdza odprawa CBP z numerem ITN.

Engine Starts Program to status z Copart i IAAI, który potwierdza tylko jedno: w chwili przyjęcia na plac silnik dało się uruchomić i pracował na wolnych obrotach. Nie oznacza, że auto jeździ ani że odpali przy odbiorze.

Enhanced Vehicle to zgoda sprzedawcy na to, by Copart poprawił prezentację auta – umył je, odkurzył albo założył osłonę. Status dotyczy wyglądu, nie stanu technicznego, i nie gwarantuje nawet, że usługę wykonano.

SRT to skrót od Street and Racing Technology – amerykański odpowiednik BMW M i Mercedes-AMG. Bierze zwykłego Dodge’a, Chryslera, Jeepa czy Rama i robi z niego auto torowo-drogowe: więcej mocy, mocniejsze hamulce, twardsze zawieszenie. Cyfra przy nazwie mówi, ile cylindrów ma silnik.

Electronic title (e-title) to cyfrowa wersja amerykańskiego tytułu własności – zamiast papierowego dokumentu stanowy urząd (DMV) trzyma title w swojej bazie danych. Żeby wyeksportować auto z USA, potrzebny jest papierowy title, a e-title trzeba najpierw wydrukować.

Secondary damage to drugi, dodatkowy typ szkody wpisany na karcie aukcyjnej auta obok primary damage. To często ono decyduje, czy auto jest do zrobienia, czy do odpisania na straty – dlatego bywa ważniejsze niż primary.

Title to dokument własności, a bill of sale to dowód transakcji. Przy imporcie samochodu z USA potrzebujesz obu, ale to nie są zamienniki – pomylenie ich ról potrafi później zatrzymać rejestrację auta w Polsce.

Power of attorney (POA) to pełnomocnictwo, które pozwala pośrednikowi albo samej aukcji podpisać w Twoim imieniu tytuł własności i dokumenty potrzebne do przeniesienia auta. Kupujesz z Polski i nie jesteś fizycznie w USA – to właśnie POA sprawia, że papiery w ogóle mogą ruszyć.